Ropucha aga (Rhinella marina), znana też jako kururu, ropucha olbrzymia albo ropuchą trzcinową, jest wysoce toksycznym gatunkiem płaza pochodzącym z obu Ameryk, od centralnej Amazonki w Peru po dolinę Rio Grande w Teksasie.

Gatunek ten został   wprowadzony na całym świecie na początku XX wieku do różnych miejsc, w tym na Karaiby, do Australii i na dużą część wysp Pacyfiku.

Dorosłe ropuchy trzcinowe  mają żółtobrązową skórę pokrytą nieregularnymi brodawkami. Wydzielają mlecznobiałą toksynę znaną jako bufotoksyna, która sączy się z gruczołów za ich oczami i jest śmiertelna dla większości zwierząt.

Największy znaleziony osobnik miał 38 cm i ważył ponad 2,5 kg

Ropuchę trzcinową celowo introdukowano w krajach, które nie mogły sobie poradzić z różnymi szkodnikami, niszczącymi głównie uprawy. Tak trafiła np. w 1935 roku do Australii, która nie mogła opanować inwazji chrząszczy trzcinowych (Dermolepida albohirtum). Ropuchy problem rozwiązały, ale wzrost ich populacji  szybko wymknął się spod kontroli.

Aga może jednorazowo złożyć do 30 tys. jaj,  a w przeciwieństwie do innych ropuch są także padlinożercami, co gwarantuje im stały dostęp do pożywienia. Zwykle dorastają do 10-15 cm długości, ale bywają większe egzemplarze - największy znaleziony osobnik miał 38 cm i ważył ponad 2,5 kg.

O ich obecności na Tajwanie tamtejsi przyrodnicy dowiedzieli się ze zdjęcia - zamieścił je w mediach społecznościowych farmer z małego miasteczka. Po ustaleniu, że na fotografii jest ropucha trzcinowa, naukowcy z Tajwańskiego Towarzystwa Ochrony Płazów natychmiast przybyli na miejsce.

Przeprowadzili błyskawiczna akcję poszukiwania ropuch. W pobliżu farmy znaleźli ich 27, a w okolicach miasteczka kolejnych 200.

Tajwańczycy przychylnym okime patrzą na ropuchy, gdyż pomagają zwalczyć szkodniki, a ponadto są symbolem szczęścia. Jednak aga znajduje się na liście 100 najgorszych gatunków inwazyjnych na świecie.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Naukowcy mają nadzieję, że zbiórka płazów powstrzymała inwazje, ale pewno będą tego dopiero wiosną, po okresie godowym.