Część dyrektorów przedszkoli do zajęć statutowych wpisuje zajęcia opiekuńcze np. między 6 a 8 rano i między 16 a 17, kiedy nie ma wszystkich dzieci w grupach. Za pracę w tych godzinach nauczyciele nie dostają dodatkowego wynagrodzenia. Jak jednak orzekł Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, jest to niezgodne z prawem.

Zgodnie z kartą nauczyciela nauczyciele przedszkola prowadzą zajęcia bezpośrednio z wychowankami w wymiarze od 22 do 25 godzin tygodniowo (w zależności od wieku dzieci). Zajęcia te nie wyczerpują całego czasu pracy. Nauczycieli zatrudnionych w przedszkolach obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy. Ale zgodnie z kartą nauczyciela opieka nad dziećmi może być sprawowana również w ramach zajęć statutowych, do których zaliczają się zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów.

Czytaj też: Godziny karciane: inspekcja pracy sprawdzi, czy nauczyciele muszą pracować za darmo

Dlatego w rozpatrywanej przez sąd sprawie dyrektor postanowił łatać braki kadrowe dodatkowymi godzinami opieki w ramach zajęć statutowych. Wpisał do statutu, że w godzinach porannych i popołudniowych dzieci schodzą się do placówki, wykonują dowolne zabawy, służące realizacji ich pomysłów, oraz rozchodzą się odbierane przez rodziców lub opiekunów. Każdy z nauczycieli zatrudnionych w przedszkolu był zobowiązany do dwóch takich godzin zajęć opiekuńczych tygodniowo, niezależnie od pensum. Kiedy na emeryturę odeszły dwie osoby, zlikwidowano również dwuzmianowość pracy nauczycieli. Zaczęli przychodzić do pracy na różne godziny do różnych grup. Dzięki temu, przy zmniejszonej kadrze pedagogicznej, godziny pracy przedszkola nie uległy zmianie. Poranne i popołudniowe godziny zajęć w dziennikach opisywano jako zajęcia opiekuńcze, pozostałe były ewidencjonowane jako zajęcia pracy wychowawczo-dydaktycznej.

Zarówno sąd pierwszej, jak i drugiej instancji za zajęcia opiekuńcze przyznał nauczycielkom dodatkowe wynagrodzenie. Nauczyciel przedszkolny wykonuje bowiem pracę dydaktyczną przez cały okres pobytu dziecka w placówce, nie tylko wtedy, gdy grupa jest w komplecie. Ważne są zatem zajęcia kierowane, jak i czas spożywania posiłków, czas przeznaczony na odpoczynek i charakter tego odpoczynku, uroczystości przedszkolne, wycieczki, ale i ubieranie i rozbieranie. Bardzo ważna jest samodzielna zabawa.

Ustawodawca wprost określił cele i zadania, jakie stawia się przed wychowawcami przedszkolnymi. To osiągnięcie określonego poziomu rozwoju dziecka na koniec wychowania, nie zaś opanowanie określonego poziomu wiedzy z poszczególnych przedmiotów nauczania, jak to ma miejsce w szkole.

Ocena, czy dane zajęcia są zajęciami ponadwymiarowymi, czy też wchodzą w normalny czas pracy nauczyciela, nie może być wynikiem arbitralnej decyzji dyrektora placówki. Zgodnie bowiem z treścią art. 35 ust. 2 karty nauczyciela przez godzinę ponadwymiarową rozumie się przydzieloną nauczycielowi godzinę zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych powyżej tygodniowego obowiązkowego wymiaru zajęć.

Skoro zatem powódki miały w zakresie obowiązków 22 i 25 godzin zajęć dydaktycznych tygodniowo, czyli pracowały w pełnym wymiarze, to wszystkie godziny ponad ten wymiar określane jako „zajęcia opiekuńcze" były godzinami ponadwymiarowymi, niezależnie od odmiennego poglądu kierownictwa. Przysługiwało im za nie dodatkowe wynagrodzenie.

– W przedszkolu nie ma czegoś takiego jak zajęcia opiekuńcze. Podstawa programowa jest realizowana podczas całego pobytu dziecka w placówce – komentuje Anna Zabielska z zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo

Czynności wynikające z 40-godzinnego tygodnia pracy wykraczające ponad tzw. pensum mogą polegać na przygotowywaniu uroczystości przedszkolnej, przygotowywaniu do konkursów, udziale w radach pedagogicznych, opracowywaniu pomocy dydaktycznych i zebraniach z rodzicami.

Sygnatura akt: V Pa 39/20