Kuratorzy mają nie tylko sprawdzać, czy szkoła działa zgodnie z prawem oświatowym, ale też oceniać jakość jej pracy.

Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra edukacji i nauki zmieniającego rozporządzenie w sprawie nadzoru pedagogicznego, w którym przewidziano rezygnację z ewaluacji, czyli oceny pracy szkoły dokonywanej przez nią samą. Projekt jest już po konsultacjach, a nowe przepisy mają wejść w życie od początku roku szkolnego.

Czytaj też:

Tomasz Pietryga: reforma edukacji - konflikt między nauczycielami a ministrem Czarnkiem

Jak uzasadnia ministerstwo, w opinii środowisk i osób związanych z nadzorem pedagogicznym korzyści z ewaluacji w obecnym rozwiązaniu są niewspółmierne do nakładu czasu i pracy koniecznych do badania. Choć przepisy nie wymagają przygotowania na potrzeby ewaluacji żadnej dodatkowej dokumentacji, to w szkołach często tworzone są sprawozdania, opracowania i zestawienia mające potwierdzić działania szkoły.

Po nowelizacji rozporządzenia ocena jakości pracy szkoły lub placówki będzie dokonywana podczas kontroli. Kurator sprawdzi więc prawidłowość procesów kształcenia i wychowania oraz efekty działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej szkoły. Obecnie w kontroli jest dokonywana wyłącznie ocena stanu przestrzegania przepisów prawa dotyczących działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej szkoły lub placówki.

Partnerzy społeczni są przeciwni zmianom, które mają im ponoć ułatwić pracę.

– Działania prowadzone podczas ewaluacji są nastawione na pracę zespołową społeczności szkolnej, współpracę rodziców, nauczycieli i uczniów. Mają wpływać na poprawę jakości pracy placówki. Z kolei kontrola polegająca na sprawdzeniu dokumentów szkolnych i ich zgodności z przepisami prawa kończy się stwierdzeniem zgodności działań z przepisami lub wydaniem zaleceń. Nie pozostawia przestrzeni na procesy towarzyszące ewaluacji – tłumaczy w swoim stanowisku Zygmunt Puchalski, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego. I dodaje, że zmiany doprowadzą do odebrania organom prowadzącym i kierownictwu szkoły autonomii oraz wpływu na jakość pracy placówek, którymi zarządzają.

Także przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk są przeciwni zmianom.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

– Ewaluacja organizowana podobnie jak w innych rozwiniętych krajach nie jest problemem, ale osiągnięciem polskiej oświaty. Preferowanie kontroli jako środka wymuszania poprawy pracy szkół jest mało skuteczne. To jednocześnie kolejny krok w kierunku centralizacji zarządzania oświatą i otwarcia jej na ideologiczne oddziaływania zarządzających – argumentuje prof. Jolanta Szampruch, przewodnicząca Sekcji Pedeutologii Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.

Negatywne jest także stanowisko Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej, Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz przedstawicieli samorządów.

– Ewaluacji będącej obiektywną wszechstronną oceną pracy szkoły przez zespół ewaluatorów z udziałem całego środowiska szkolnego nie może zastąpić kontrola, której funkcja jest zupełnie inna – uważa Katarzyna Liszka-Michałka ze Związku Powiatów Polskich. I dodaje, że zmiana ograniczy wpływ rodziców na szkołę.

Etap legislacyjny: po konsultacjach społecznych