Tymczasem — jak informuje na platformie X Andrzej Andrysiak, prezes Rady Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych — Facebook blokuje tego typu posty lokalnych redakcji: - To co, Facebooku, tak się będziemy bawić? Część naszych lokalnych portali od rana ma blokowane posty dot. protestu i blokowane walle — napisał Andrysiak na X.
Na facebookowych profilach części lokalnych gazet można przeczytać informację, że publikacja została cofnięta. - Jest to spowodowane tym, że strona była niezgodna z naszymi standardami społeczności - brzmi komunikat FB.
Facebook umywa ręce
Skierowaliśmy pytanie o to do biura prasowego Mety, właściciela Facebooka, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Gdy odpowiedź dotrze, bez zbędnej zwłoki o niej poinformujemy.
- Politycy! Nie zabijacie polskich mediów! Polskie media są ważną częścią życia każdego z nas - wszystkich żyjących, mieszkających i pracujących w Polsce - głosi apel opublikowany na stronach gazet i mediów elektronicznych.
Czytaj więcej
Chcemy mieć odrobinę wsparcia polskiego państwa w starciu z gigantami cyfrowymi. To wsparcie jest szczególnie ważne, gdy mierzymy się z trudnym, ch...
W apelu chodzi o to, by w ramach implementowanej z opóźnieniem dyrektywy unijnej Polska zmusiła wielkie koncerny technologiczne, jak np. Meta, do dzielenia się z wydawcami pieniędzmi z reklam pozyskiwanych dzięki treściom pochodzącym właśnie z gazet czy portali.
Wydawcy i dziennikarze w apelu podkreślają, że w trakcie uchwalana przepisów o prawie autorskim w świecie cyfrowym zlekceważono ich postulaty. - Oczekiwaliśmy wprowadzenia instrumentów mediacji między platformami i wydawcami w przypadku sporu o tantiemy, rekompensaty za ekspozycję treści w sieci oraz ochrony przed ich kopiowaniem — czytamy w apelu wydawców.
Czytaj więcej
Spóźniona o trzy lata nowelizacja prawa autorskiego, będąca implementacją unijnych dyrektyw, które upoważniają twórców do tantiem z tytułu wykorzys...
Technologiczni giganci robią co chcą
- Musimy mierzyć się z groźbą, jaką jest dominacja globalnych gigantów technologicznych na rynku polskich mediów. Wskutek szybkiego rozwoju przejęli lwią część środków reklamowych finansujących dotąd polskie media. Bezkarnie i nieodpłatnie wykorzystują tworzone przez nas treści, a zyski przekazują za granicę - wskazują media w proteście, dodając, że są to organizacje potężne i wpływowe. Widać to po efektach pracy nad ustawą w sejmowych komisjach. Jedna z poprawek zakłada zwiększenie z 3 proc. do 25 proc. objętości utworu, który może być wykorzystany na potrzeby zilustrowania treści w celach dydaktycznych lub związanych z prowadzeniem działalności naukowej.