We wtorek wieczorem platforma streamingowa grupy Cyfrowy Polsat – Polsat Box Go – przestała działać, co wywołało falę krytyki i roszczeń ze strony widzów, którzy chcieli tego dnia obejrzeć mecz piłki nożnej między Bayernem Monachium a FC Barceloną, z udziałem Roberta Lewandowskiego. Aby mieć taką możliwość, trzeba było wykupić specjalny pakiet.

Grupa Cyfrowy Polsat do zamknięcia tego wydania nie odpowiedziała na nasze pytania o powody awarii. Przekazała nam jedynie treść komunikatu, który dzień wcześniej pojawił się na jej profilu w mediach społecznościowych. Oceniła w nim, że problemy z odbiorem mogła mieć część widzów, i zapowiedziała, że reklamacje będzie rozpatrywać indywidualnie.

To już kolejna sytuacja, w której streamingowa platforma nie radzi sobie z transmisją wydarzenia przyciągającego masową widownię.

Kilka tygodni wcześniej fala krytyki użytkowników zalała szwedzką platformę Viaplay, agresywnego gracza na rynku praw do transmisji sportowych. Skargi na firmę trafiły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tu również poszło o rozgrywki piłki nożnej.

Eksperci, pytani przez „Rz”, co może być powodem awarii platform strumieniujących m.in. mecze piłkarskie, znajdują różne wytłumaczenia.

W przypadku Viaplay mówi się o niewystarczającym zapleczu technicznym w Polsce, co miałoby powodować, że treści mają do pokonania zbyt długą drogę lub utykają w internetowym korku.

Czytaj więcej

Nowe rozdanie sportowych emocji. TVN przejął skoki narciarskie

– Na 90 proc. w przypadku Viaplay mamy do czynienia z niewydajnymi CDN-ami – mówi specjalista w dziedzinie pracujący dla dużego telekomu. – Platformy, jeśli chcą, są w stanie o to zadbać, obserwując ruch w godzinach szczytu – tłumaczy. CDN to skrót angielskiego „content delivery network” – serwerów, na których składowane są treści platform.

Viaplay odsuwa od siebie odpowiedzialność, twierdząc, że zadbanie o rozbudowę sieci serwerów należy do jej partnerów technologicznych.

– Viaplay korzysta z usług kolokacji i edge computingu, współpracując z największymi dostawcami rozwiązań CDN, działającymi na wielu międzynarodowych rynkach, w tym także w Polsce. Dzięki naszym partnerom korzystamy z wielu centrów danych zlokalizowanych w różnych miejscach, a strategiczne decyzje dotyczące zwiększenia liczby lokalizacji pozostają po stronie dostawców tych rozwiązań – poinformowało w odpowiedzi na nasze pytania biuro prasowe Viaplay prowadzone przez agencję PR, nie podając szczegółów, o które pytaliśmy.

W przypadku Polsat Box Go również winny może być CDN albo – według jednej z koncepcji – sama warstwa aplikacyjna. Grupa Cyfrowy Polsat nie zdradza źródła problemu ani tego, ile osób on dotknął.

Czytaj więcej

Trzy sezony Ligi Europy UEFA tylko w internecie. Liga Mistrzów dla Polsatu?

– Powodów awarii może być wiele. Ważna kwestia to poziom wydatków, na które decydują się właściciele platform. Jeśli oszczędzają, problemy będą zdarzać się częściej niż tam, gdzie jakość jest ważniejsza niż cena – mówi wywodzący się z telekomunikacji pracownik firmy konsultingowej.

– Myślę, że platformy streamingowe dopiero się uczą, na co mogą sobie pozwolić w Polsce, gdzie użytkownik uważany jest za mniej wymagającego – dodaje.

Viaplay ogółem na koniec czerwca miał 5,5 mln płacących użytkowników. Na koniec roku chce ich mieć 7,3 mln. Jest nadal firmą nierentowną. Cel na ten rok to ograniczyć stratę operacyjną do 1,35 mld koron szwedzkich (około 600 mln zł).