Jego dzieła zdobią w Rzymie m.in. kościoły San Stanislao dei Polacchi, Santa Lucia della Tinta, wnętrza Palazzo Bonaparte i Villi Borghese. Łączą elementy baroku, rokoka i klasycyzmu i artystycznie są porównywalne z malarstwem zachodnioeuropejskiego.
Kuntze był obdarzony nieprzeciętnym talentem, artystą wszechstronnym, twórcą obrazów sztalugowych i malowideł monumentalnych oraz elementów dekoracyjnych.
Tadeusz Kuntze: Polak w Wiecznym Mieście
Urodził się w Zielonej Górze, a młodość spędził w Krakowie. Na studia pojechał do Rzymu dzięki mecenatowi biskupa płockiego i kanonika krakowskiego Andrzeja Stanisława Załuskiego. W Wiecznym Mieście ukończył Akademię Francuską u Lodovica Mazzantiego oraz Scuola del Nudo przy Akademii św. Łukasza. Wrócił po nich o Krakowa na krótko. Po dwóch latach znów powrócił do Rzymu i mieszkał w nim do końca życia.
Czytaj więcej
Na międzynarodowej wystawie Goi, towarzyszącej Expo w Saragossie, warszawskie Muzeum Narodowe prezentuje siedem obrazów Tadeusza Kuntzego
Tworzył tam na zamówienie polskich zleceniodawców, jak i włoskich: kardynała Enrico Benedetto Stuarta i arystokratów: Marcantonia IV księcia Borghese, Bartolomea księcia Corsini, Giovanniego markiza Rinuccini. Freski dekoracyjne w klasycyzującym stylu, oraz ekspresyjne kompozycje alegoryczne i religijne. Wykonywał też obrazki rodzajowe ze scenami z życia rzymskiej ulicy (na wzór popularnych wówczas scenek Pietra Longhi ) i domów arystokracji (przypominające podobne kompozycje Hogartha).
Reporterski zmysł Tadeusza Kuntzego
Wystawę „Oko malarza” otwiera jego autoportret i obrazy z wczesnego okresu twórczości. Ale największą część zajmują rysunki i gwasze z życia arystokracji m.in. dam i dostojników spotykających się w ogrodach Villi Borghese i podczas przyjęć organizowanych w pałacach. Nie brakuje też prac przedstawiających biedniejszych mieszkańców Rzymu i rolników z Gór Albańskich – sprzedawców warzyw i owoców, kobiety w strojach regionalnych, golibrodów czy uczestników rzymskiego karnawału na Via del Corso. – Za ich pośrednictwem śledzimy rzymskie wędrówki malarza. Świadczą one o reporterskim spojrzenia artysty na otaczający świat.
Pokaz przywołuje również obrazy Tadeusza Kuntzego, m.in. i te znajdujące się w zbiorach polskich, jak „Śmierć Priama", przedstawiający dramatyczną scenę napadu i zabicia króla Troi przez Neoptolemosa, syna Achillesa. W scenie tej syn największego bohatera wojny trojańskiej mści się w sposób okrutny na ojcu zabójcy. Akcja rozgrywa się na tarasie królewskiego pałacu, przed ołtarzem Jowisza; w tle widoczne łuny płonącej Troi. Czy „Fortuna” ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, którego bohaterka z zawiązanymi oczami rozdaje swe dary przypadkowym wybrańcom.
Aranżacja całości zaje się przenosić nas do warsztatu artysty i kładzie nacisk na rolę rysunku w jego twórczości, który był punktem wyjścia różnych jego realizacji.
Ekspozycję zamykają archiwalne fotografie przedstawiających zaginione gwasze rodzajowe ze zbiorów hrabiego Aleksandra Szeptyckiego w Łabuniach.
Wystawa „Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793)” czynna od 29 listopada do 2 marca 2025 roku. Kuratorki: Natalia Koziara-Ochęduszko i Katarzyna Chrzanowska.