Miroławka – bo tak ją nazwano będzie stała na pl. Dąbrowskiego. W pobliżu, u zbiegu Kredytowej i Szkolnej mieszkał poeta. Z okien swojego mieszkania widział tę topolę, która rosła na pobliskim placu. - Ja się kładę, mam nos pełen powietrza, patrzę z łóżka na topolę, tak mi wyrosła przez te dziesięć lat, że zajmuje pół widoku, szumi, przebiera w sobie, przekłada się, zasłania akurat domy, tego szarego czasem wyjrzy kawałeczek z oknem na gałęziach i znów się chowa, reszta niebo, niebieskie, duże, mokre, tak wygląda. Bo tylko ono i ta topola-sokora. Tak jakbym był nad wodą, czymś tam dobrym- pisał Białoszewski w tomie „Szumy, zlepy, ciągi".

W październiku 2010 roku topola została ścięta.

Ale dzięki interwencji mieszającej po sąsiedzku artystki Moniki Michalczewskiej drzewo nie zostało wyrzucone. Zarząd Terenów Publicznych zgodził się oddać główny pień artystom, którzy postanowili stworzyć z niego rzeźbę – ławkę.

- Miroławka będzie nie tylko upamiętniać osobę wielkiego twórcy, ale także służyć mieszkańcom naszego miasta. Ponadto w znaczący sposób korespondować będzie z przestrzenią w jakiej zostanie ustawiona - tuż obok miejsca zamieszkania Mirona Białoszewskiego, ściętej topoli, a także Dreptaku Mirona Białoszewskiego – mówią przedstawiciele fundacji Cultus, która stoi za tym projektem.

Odsłonięcie tego niezwykłego pomnika nastąpi w niedzielę, w 91. rocznicę urodzin pisarza. (niektóre źródła podają, że urodził się on nie 30 czerwca, a 30 lipca 1922 roku).

- Ławka będzie nie tylko upamiętniać Mirona Białoszewskiego i jego twórczość, ściętą topolę, ale będzie również służyć mieszkańcom Warszawy, być może do zgłębiania poezji – zastanawiają się pomysłodawcy na swojej stronie na Facbooku.

Pomysłodawcą projektu Miroławki jest Monika Michalczewsk. Rzeźbę wykonał warszawski artysta Wojtek Józefowicz, a projekt zrealizowany zostanie dzięki dofinansowaniu ze środków Miasta Stołecznego Warszawy oraz wsparciu KAPS ARCHITEKCI, oraz portalu surowce-naturalne.pl.