Przygarbiony, z niedbałą fryzurą, w niemodnym już estradowym fraku. 60-letni Grigorij Sokołow zupełnie nie przypomina gwiazdora współczesnych estrad. Popularność także zdobywał powoli.
Z Kulturą na Ty - poleć swoje wydarzenie kulturalne
Przed publicznością zadebiutował jako 12-latek. Kiedy zdobył pierwszą nagrodę na Międzynarodowym Konkursie im. Czajkowskiego w Moskwie, miał 16 lat. A jednak dopiero jako człowiek dojrzały – artystycznie i metrykalnie – stał się gwiazdą światowego formatu. Prawdziwa sztuka zawsze znajdzie jednak drogę do odbiorcy i to w biografii tego rosyjskiego pianisty urodzonego w Petersburgu jest najbardziej krzepiące.
Sokołow nie stara się olśnić wirtuozowskimi fajerwerkami, nie szuka niezwykłych interpretacyjnych kluczy do dzieł znanych klasyków. Jego grę cechuje prostota, mądrość i ogromny ładunek poezji. Dzięki temu każda najdrobniejsza fraza pod jego palcami ma głęboki sens.
Krytycy zastanawiają się, jak go zaklasyfikować, porównują do wielkich wirtuozów fortepianu w przeszłości lub nazywają kontynuatorem tradycji dawnej rosyjskiej pianistyki. On to skomentował w jednym z wywiadów: „Porównania mogą upiększać rozprawy, ale oddalają od sedna. Sam nie wiedziałbym, jak siebie zakwalifikować. A im mniej człowiek myśli o sobie, o tym, czego dokonał i kim jest – romantykiem czy klasykiem – tym głębiej zajmuje się istotą problemu".
Najchętniej występuje z recitalami solowymi, których program układa bardzo oryginalnie. A że unika pobytu w studiach nagraniowych, jego płyty są z reguły zapisem występów na żywo. Wszystkie zresztą utwory w jego wykonaniu – nawet najbardziej znane kompozycje Beethovena czy Bacha – nabierają cech oryginalnych.
Bacha, którego utwory interpretuje w sposób niepowtarzalny, zagra w poniedziałek. Zapytany, czy lubi nagrania Glenna Goulda, najsłynniejszego znawcy Jana Sebastiana w historii pianistyki, odpowiedział: – Należy do moich ulubionych pianistów. Ale nie sądzę, by miał jedyny sposób na odczytanie dzieła Bacha. Każdy muzyk, każdy artysta musi dać sztuce swoją osobowość.
Grigorij Sokołow niewątpliwie to potrafi, dlatego cieszy się takim uznaniem, również u polskiej publiczności.
W programie jego recitalu są też utwory Roberta Schumanna.
Grigorij Sokołow, Filharmonia Narodowa, Warszawa, ul. Jasna 5, bilety: 80 – 150 zł, poniedziałek (23.05), godz. 19
KONKURS:
Dla naszych czytelników mamy 3 podwójne zaproszenia na koncert.
Start konkursu: piątek, 20 maja, godz. 10.00.
Znamy już zwycięzców, poinformujemy ich drogą elektroniczną. Dziękujemy za udział w konkursie :)
Zostań fanem serwisu na Facebooku
.