Jesteśmy jedynym kandydatem, który z myślą o prestiżowym europejskim tytule powołał aż trzy nowe festiwale
– Festiwal Sztuki nad Wisłą Przemiany we współpracy z organizacjami pozarządowymi, muzyczny Orange Warsaw Festival, który odbędzie się 4 i 5 września 2009 roku na pl. Defilad oraz październikowo-listopadowy Festiwal Dizajnu „Warszawa w budowie” we współpracy z Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jestem przekonana, że wszystkie festiwale staną się wizytówką Warszawy – mówi Ewa Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik ratusza ds. ESK 2016.
Pomimo wpadek organizacyjnych – głównie opóźnień
w konkursach – rozpoczęty w czerwcu festiwal ma ku temu duży potencjał. Łączy bowiem 12 projektów dziesięciu organizacji pozarządowych. Każda grupa proponuje inne działania: od spływów kajakowych, przez pikniki rodzinne, po performance i koncerty.
– Nasze wydarzenia nie mają charakteru imprez masowych. Chcemy cieszyć się tym, co już jest nad Wisłą, i zachęcać warszawiaków do odkrywania na nowo rzeki – mówi Agnieszka Wlazeł z fundacji Impact, koordynującej festiwal. – Nie zamykamy się także tylko na wybrane projekty. Wciąż czekam na nowe pomysły mieszkańców – dodaje. Bo o ile artyści już przed laty upatrzyli sobie rzekę, to tylko dla nielicznych warszawiaków jest to stałe miejsce spotkań.
Na większe inwestycje – takie jak budowa bulwaru, basenów czy ścieżek tematycznych – trzeba jeszcze poczekać. – Festiwal to próba rewitalizacji przez sztukę. Pierwszy krok do trwałych zmian wizerunku rzeki – podkreśla Agnieszka Wlazeł.
Za miejsca działań artyści obrali sobie głównie lewą stronę Wisły. Najwięcej atrakcji czeka gości Portu Czerniakowskiego, który dzięki działaniom fundacji Ja Wisła zyskał już miano „kulturalnego brzegu”. Będą tu koncerty, spektakle teatralne, pokazy filmów i wycieczki przyrodnicze.
Za sprawą Stowarzyszenia Edukacji i Postępu STEP nie mniej będzie się działo przy pomniku Syreny, z racji bliskości mostu Świętokrzyskiego, chętnie odwiedzanego przez spacerowiczów i rowerzystów.
Za punkt artystycznych akcji artyści obrali sobie też bulwary na wysokości Starówki. Ci związani z fundacją Bęc Zmiana stworzą tu m.in. świecącą nocą instalację poetycką. Tuż obok, bo przy Zamku Królewskim, fundacja ART przygotowała cykl warsztatów, kameralnych koncertów muzyki dawnej oraz plenerów malarskich. Wiele będzie się też dziać na samej rzece. Na barkach i tramwajach wodnych powstaną m.in. galerie i sceny.
Dokładne informacje o programie można znaleźć na stronie internetowej [link=http://www.warszawa2016.pl/przemiany]www.warszawa2016.pl/przemiany[/link]
[ramka]19 czerwca (piątek)
SCENA WISŁA:
19 Lemon Grass
20 Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni
21.30 Czesław Mozil
23.30 Łąki Łan
TEATR PLENEROWY
20 One Face Theatre
21 Kompania Polska
22 Teatr Ognia Antidotum
23 Teatr Mariana Bednarka
24 Teatr ognia Virtus
ETNO WIOSKA:
18 – 24 Uchu Buchu Soundsystem, Uado Taraban Trans
KINO WISŁOTEKA:
21.30 – 3.30 Pokaz etiud studentów Łódzkiej Szkoły Filmowej
20 czerwca (SOBOTA)
SCENA WISŁA:
14 Bitwa o Wisłę (freestyle)
18 Pink Freud
19.30 Dick4Dick
21 Tymon and the Transistors
22.30 Maria Peszek
SCENA SOUNDSYSTEM:
15 Otwarte warsztaty bębniarskie
18 November Project
20 Roots Revival Hi Powa,
Bush Chemist, King general
TEATR PLENEROWY:
12 Teatr Klaun Grus
15 Sanchope
22 Kompania Praska
23 Teatr Ognia Antidotum
24 Teatr Makata, Teatr Klinika Lalek – „Syrenada”
MIASTECZKO DZIECIĘCE:
11 – 18 Joga dla rodziców
z dziećmi, Kolejka Tyrolska, Małpi Gaj, Capoeira
SCENA GREENPEACE:
18 Wystawa
16 Wykłady i prelekcje
21 czerwca (NIEDZIELA)
SCENA POD MOSTEM ŁAZIENKOWSKIM:
18 Uchu Buchu Soundsystem
19 One Face Theatre
20 Kryzys (Robert Brylewski)
21.30 Teatr MuffMi
22.30 Bajzel
24 Obrzędy Świętojańskie
– Uado Taraban Trans
01 Sessis/Iluminacja
CO Z TĄ WISŁĄ? PYTAMY MIESZKAŃCÓW WARSZAWY, JAK WYOBRAŻAJĄ SOBIE ŻYCIE NAD RZEKĄ
Piotrek Rygielski mieszkaniec Ursynowa
Czas wreszcie pomyśleć o kąpielisku. Marzy mi się kąpiel w rzece. Wiem, że oczyszczenie Wisły to nie jest łatwe zadanie, ale przecież można już dziś pomyśleć o stworzeniu plaż z odkrytymi basenami napełnionymi czystą wodą. Z pewnością funkcjonowałyby dobrze po obu stronach rzeki.
Jerzy Horszowski mieszkaniec Powiśla
Żeby dobrze się bawić, trzeba najpierw zadbać o estetykę miejsca. Podstawa to uporządkować brzeg rzeki. Budowa mostu Północnego to dobra okazja, by stworzyć rozrywkowe strefy tematyczne, np. na Pradze – poświęconą sztuce, a na Cyplu Czerniakowskim – spotkaniom rodzinnym.
Anna Pióro mieszkanka Grochowa
Kilka barek z parasolami reklamującymi piwo nie przekonuje mnie do spędzenia wolnego czasu nad Wisłą. Może dlatego nigdy jeszcze nie przeszłam pieszo całego warszawskiego nabrzeża. Chętnie bym to zrobiła, gdybym wiedziała, że mogę w każdej chwili usiąść w jakiejś kulturalnej kawiarni na kawę.
Mieczysław Cichy mieszkaniec Powiśla
Nadwiślańskie bulwary to dobre miejsce na spacer. Często przychodzę tu z wnuczkiem poleżeć na trawie. Podoba mi się to, że zejścia do rzeki są odnawiane. Brakuje nam tylko większej ilości imprez. Kiedy robi się ciepło, potrzebne jest ożywienie kulturalne także w ciągu tygodnia, a nie wyłącznie w weekendy.
Hanna Kulicka mieszkanka Powiśla
Nad Wisłą dobrze się wypoczywa. Można ten fakt wykorzystać o każdej porze roku. Gdyby na nieużytecznych dziś wałach przeciwpowodziowych poprowadzono kolejkę wąskotorową, latem można by organizować tu rodzinne wycieczki krajoznawcze, a zimą wyznaczyć szlaki dla nart biegowych.
Sebastian Schubert mieszkaniec Pragi
Chcę przejechać rowerem całe nabrzeże. Dziś, żeby się dostać z Pragi do Wilanowa, muszę kilka razy wjeżdżać do miasta. A przecież wystarczyłoby pociągnąć ścieżkę dla cyklistów wzdłuż całego warszawskiego odcinka rzeki i postawić kilka knajp, by zachęcić mieszkańców do spędzania czasu nad wodą.
Monika Zastawna pilot wycieczek zagranicznych
Nad Wisłą przydałyby się place zabaw, bo dziś rodzice z dziećmi nie mają tu swojego miejsca. Chciałabym, żeby nadwiślańskie plaże były czystsze. Choć w samej rzece nie da się dziś kąpać, ludzie chętniej by przychodzili choćby po to, żeby się poopalać. Brakuje tu też kawiarenek.
Wiesława Błażejewska nauczyciel akademicki
Podoba mi się, że mogę przyjść tu o każdej porze i czuć się bezpiecznie. Jestem za rozsądnym zagospodarowaniem nabrzeża – brakuje przede wszystkim małych przystani. Nie uważam natomiast, że jest to dobre miejsce na imprezy masowe, bo hałas jest wrogiem tej przestrzeni.
Daria Zuchowicz studentka psychologii
Warszawiacy nie wykorzystują tego, że mają tak blisko wodę. Na razie jedyne, co można tu zrobić, to pospacerować. Lokale gastronomiczne powinny powstawać przynajmniej na wysokości centrum. Chciałabym mieć możliwość wypożyczenia kajaka czy łódki, ale bez przynależności do klubu sportowego. [/ramka]