[b] [link=http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/kultura/dwurnik/dwurnik1.swf]Zobacz wirtualny spacer po wystawie (na całym ekranie)[/link]
[i]Fot. Waldemar Kompała[/i]
Sterowanie panoramą:
klawisz Shift - zbliżanie, klawisz Ctrl - oddalanie, klawisz myszy - przesuwanie i obracanie; żeby przejść do następnego pomieszczenia trzeba kliknąć dwa razy w przejście i chwilę poczekać
[link=http://www.rp.pl/temat/367044.html]Zobacz inne wirtualne spacery[/link] [/b]
Edward Dwurnik jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i uznanych polskich artystów współczesnych Przyciągają uwagę żywą kolorystyką oraz ludycznym nastrojem, jaki artysta kreuje w swoich obrazach.
[wyimek] [link=http://www.rp.pl/galeria/9149,1,521162.html]Galeria[/link][/wyimek]
Na wakacyjnej wystawie w Desie UNICUM można obejrzeć pejzaże i portrety polskich miast widzianych z lotu ptaka. Są wśród nich weduty Warszawy, Krakowa, Gdańska i Gniezna.
Szczególnie zasługują na polecenie wczesne prace artysty, z lat 60-tych i 70-tych, zachwycają precyzją szczegółu i kolorystyką, a także wyraźnie widocznymi inspiracjami z odkrywanej w tym czasie twórczości Nikifora Krynickiego.
Więcej informacji na stronie [link=http://www.desa.pl]www.desa.pl[/link].
[i]Wystawę „Edward Dwurnik. Kartki z podróży” można oglądać w dniach 10 sierpnia – 4 września 2010 r. w Salonie Wystawowym Marchand przy pl. Konstytucji 2 w Warszawie; w godzinach: poniedziałek – piątek 11-19, sobota 11-16. [/i]
[b]Edward Dwurnik[/b] urodził się w 1943 roku w Radzyminie. W latach 1963-1970 studiował malarstwo i grafikę w pracowni Krystyny Łady-Studnickiej na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, a także przez 3 lata rzeźbę.
Dyplom zdobył w pracowni prof. Eugeniusza Eibischa w 1970 r. Jeszcze w czasie studiów, w roku 1965, pod wpływem obejrzanej wystawy prac prymitywisty Nikifora, przyjął zbliżony doń styl obrazowania. Zaczęły powstawać rysunki, a w 1966 r. obrazy z cyklu "Podróże autostopem".
W latach 1972-78 powstaje cykl „Sportowcy”, w którym artysta przedstawia ludzi marginesu, cwaniaków, palaczy najtańszych wówczas papierosów marki "Sport”. Typy ludzkie charakterystyczne dla potocznej codzienności przedstawia artysta w sposób bezlitosny, acz nie pozbawiony humoru. Około roku 1980 nastąpiło połączenie cyklów „Sportowcy” i „Robotnicy” realizowanego od ok. 1975 roku. Szyderstwo i krytyka z prowadzących "sportowe" życie obywateli, będące reakcją na nachalne, instrumentalne gloryfikowanie klasy robotniczej, przez ówczesną propagandę PRL-u, zostało zarzucone na rzecz poczucia solidarności z portretowanymi ludźmi.
W latach 80-tych malarstwo Dwurnika stało się ekspresyjne i dramatyczne. Obrazy z cyklu „Warszawa” (1981 r.), proroczo poprzedzały wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. W cyklu „Droga na Wschód” (1989-1991) artysta upamiętnił ofiary stalinowskiego komunizmu, w cyklu „Od Grudnia do Czerwca” (1990-1994) oddał pamięć ofiarom stanu wojennego w Polsce. Cykl „Niech żyje wojna!” powstał pod wrażeniem wojen na Kaukazie i Bałkanach.
W twórczości Dwurnika można także znaleźć obrazy niezaangażowane, np. cykl "Błękitne" (lata 90-te) to pozbawione horyzontu, bliskie abstrakcji pejzaże morskie, a "Dwudziesty piąty" to barwne abstrakcje w technice action painting. Artysta od lat 90-tych tworzy cykle będące kontynuacją „Podróży autostopem”: "Błękitne miasta" (od 1993) i " Diagonale" (od 1996).
Zarówno ideowe, jak i czysto malarskie walory prac przyniosły artyście uznanie za granicą, czego wyrazem była prestiżowa nagroda Fundacji Coutts&Co International Private Banking w Zurychu (1992). W kraju w 1981 r. otrzymał nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida, w 1983 Nagrodę Kulturalną Solidarności, Nagrodę Fundacji Sztuki Współczesnej w 1992. Brał udział w Documenta 7 w Kassel w 1982 r., Nouvelle Biennale de Paris w 1985 r. i w XIX Biennale Sztuki w Sao Paulo w 1987 r.
Równolegle z malarstwem artysta uprawia rysunek, collage, grafikę warsztatową (litografia, techniki metalowe, kserografia, stemple) i użytkową (ilustracja, plakaty do własnych wystaw indywidualnych). W 2007 roku stworzył rysunki i gwasze do filmu animowanego Andrzeja Barańskiego "Warzywniak, 360 stopni".
Artysta mieszka i pracuje w Warszawie.
[i]Fot. Waldemar Kompała[/i]