Reklama

Weekend z R. – farsa Robina Hawdona na scenie Och-Teatru

Krystyna Janda reżyseruje szaloną komedię nieporozumień autorstwa Robina Hawdona.

Publikacja: 24.11.2010 15:11

Weekend z R. – farsa Robina Hawdona na scenie Och-Teatru

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Red

W Och-Teatrze trwają próby szalonej farsy „Weekend z R.”. Robin Hawdon, autor m.in. „Wieczoru kawalerskiego” i „Lewych interesów”, napisał ją specjalnie na zamówienie sceny przy Grójeckiej. Reżyseruje Krystyna Janda, która pojawia się też na scenie – jako Clarice.

– Osią całej intrygi jestem ja – mówi.

Bohaterka, sprytnie wykorzystując wyjazd męża, zaprasza do siebie dwóch panów R. Jeden to jej kochanek, drugi – mocno zniewieściały architekt wnętrz planujący zmianę wystroju domu, której przeciwny jest mąż Clarice. Okazuje się jednak, że nie tylko ona ma skrzętnie ukrywane plany weekendowe.

Jeden podsłuchany przez nią telefon powoduje zawikłanie akcji i rozgrywające się w szybkim tempie zabawne perypetie postaci. W domu pojawiają się coraz to nowi goście, a liczba kolejnych kochanek i kochanków rośnie w zastraszającym tempie.

– Rozwikłanie tego kto z kim jest bardzo proste – mówi Janda – ale jednocześnie mechanizm grania tej farsy jest precyzyjny jak w zegarku. Dlatego zaprosiłam do niej doświadczonych aktorów, którzy znakomicie czują dialog i konwencję.

Reklama
Reklama

Jandzie udało się zgromadzić gwiazdorską i do tego podwójną obsadę. W spektaklu zobaczymy m.in. Jacka Poniedziałka grającego na zmianę z Rafałem Mohrem, Cezarego Żaka wymiennie z Lechem Łotockim oraz Piotra Machalicę. – Tęsknimy już za publicznością, bo dopiero w kontakcie z nią sprawdzimy, jak działa nasz mechanizm – mówi reżyserka.

[i]Weekend z R. – Och-Teatr,

ul. Grójecka 65, tel. 22 589 52 01, premiera: sobota (27.11), godz. 17 i 20 bilety: 50 – 80 zł[/i]

W Och-Teatrze trwają próby szalonej farsy „Weekend z R.”. Robin Hawdon, autor m.in. „Wieczoru kawalerskiego” i „Lewych interesów”, napisał ją specjalnie na zamówienie sceny przy Grójeckiej. Reżyseruje Krystyna Janda, która pojawia się też na scenie – jako Clarice.

– Osią całej intrygi jestem ja – mówi.

Pozostało jeszcze 80% artykułu
Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama