Chodziło w niej m.in. o odrzucenie przez Sąd Najwyższy w listopadzie 2011 roku kasacji Wyszkowskiego w sprawie jego sądowego sporu z byłym prezydentem Lechem Wałęsą. Według nieoficjalnych informacji złożona przez Wyszkowskiego siedem lat temu skarga nie trafi pod obrady Europejski Trybunał Praw Człowieka. Pozwalają na to przepisy. Zwłaszcza artykuł 62 regulaminu Trybunału w Strasburgu, który mówi wprost o „polubownym załatwieniu sprawy". Punkt 3 przywołanego artykułu związany jest ponadto ze skreśleniem sprawy z listy ETPC, ale „po zbadaniu, czy ugoda została osiągnięta z poszanowaniem praw człowieka w rozumieniu konwencji i jej protokołów".

Dodatkowo przepisy dotyczące zakończenia rozpatrywania danej skargi zakładają, że ewentualne porozumienie będzie prowadzone „z poszanowaniem dla jego poufności". Stąd też reprezentujący Wyszkowskiego w Strasburgu mecenas Krzysztof Ways nie chce na razie komentować sprawy.

Na stronie internetowej ETPC można odnaleźć inną, zbliżoną do sprawy Wyszkowskiego, skargę. Chodzi o historyka, reżysera i publicystę Grzegorza Brauna, który 4 listopada 2014 roku wygrał w Strasburgu spór z polskim rządem. Jego skarga dotyczyła wypowiedzi w audycji „na żywo" na antenie Radia Wrocław 20 kwietnia 2007 roku, w której wspomniał m.in. fakt agenturalnej przeszłości jednego z wrocławskich profesorów.

W polskich sądach Grzegorz Braun przegrał. Nakazano mu zapłacenie grzywny oraz opublikowanie przeprosin. Wygrał w Strasburgu, gdzie uznano, że skarga była dopuszczalna. ETPC stwierdził jednoznaczne naruszenie w sprawie Brauna artykułu 10 konwencji, a zwłaszcza ustępu 1, który dotyczy wolności wyrażania opinii. Według konwencji bowiem „prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe". W wydanym w Strasburgu wyroku uznano też, że kwestią nieistotną było to, czy sądy polskie uznawały Grzegorza Brauna za dziennikarza czy też nie, ponieważ ETPC „zapewnia ochronę wszystkim uczestnikom debat w sprawach uzasadnionych sporów publicznych". W Strasburgu przyznano Braunowi łączne odszkodowanie w wysokości kilkunastu tysięcy euro.

Reprezentujący Grzegorza Brauna w sporze z polskim rządem mecenas Stefan Hambura podkreśla w rozmowie z „Rz", że „sprawa nie była prosta". – Udało się osiągnąć sukces – stwierdza – ale trochę to trwało. No i do końca, zresztą, nie byliśmy pewni ostatecznego werdyktu sędziów.

Poza tym do tego wyroku mogą się odwoływać kolejni polscy obywatele, którzy uznają, że ich prawo do wyrażania opinii oraz wolność słowa są zagrożone. To jest w tym wszystkim najważniejsze.