Reklama

Postępowi strasburscy sędziowie i nie tylko…

Publikacja: 06.11.2009 10:31

Postępowi strasburscy sędziowie i nie tylko…

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

[b]Skomentuj [link=http://blog.rp.pl/blog/2009/11/06/tomasz-pietryga-postepowi-strasburscy-sedziowie-i-nie-tylko/]na blogu[/link][/b]

W prasie ciągle żyje kontrowersyjny wyrok Trybunału w Strasburgu dotyczący zdjęcia krzyża we Włoskich szkołach. O ostrych reakcjach hierarchów kościelnych informuje dzisiaj “Rzeczpospolita” i “Gazeta Wyborcza”.

Czy Europa ma być skazana już tylko na podświetlane dynie pogańskiego Haloween? - pyta watykański sekretarz stanu kardynał Tarciso Bertone, o czym pisze “GW”. Głos podnoszą też polscy biskupi. O obawach Kardynała Stanisława Dziwisza o przyszłość wolności religijnej w Europie - pisze “Rz”.

Wyrok rzeczywiście zadziwia. Trudno rozszyfrować jego sens. Gdzie tu naruszenie prawa rodziców do wychowania dzieci? Gdzie straty moralne, za które państwo włoskie musi zapłacić 5 tys. euro odszkodowania?

Wydaje się, że jeszcze kilka takich orzeczeń w Strasburgu, a Trybunał stanie się niepoważną instytucją, z którego orzeczeniami, państwa nie będą chciały się liczyć. Trudno sobie bowiem wyobrazić, aby państwo włoskie zarządziło teraz masową akcję zdejmowanie krzyży w szkołach. Zignoruje wyrok, co bez wątpienia obniży rangę orzeczeń Strasburga.

Reklama
Reklama

Trudno zresztą brać na poważnie osąd ludzi, którzy na jednej szali kładą indywidualne “rozterki” wychowawcze pewnej Finki, i wielowiekową tradycję.

Nawet sąd rejonowy w mieście powiatowym na Podkarpaciu rozpatrując tego rodzaju sprawę spojrzałby na nią z szerszej perspektywy.

A od Europejskiego Trybunału należy chyba wymagać znacznie więcej, zwłaszcza, że działa on w oparciu o Konwencję, która nie jest dokumentem bez fundamentów, zwieszonym w próżni, gdzie o tym co jest naruszeniem praw człowieka i jego wolności decyduje światopogląd i stan ducha pewnego sędziego, a nie ukształtowany przez szereg lat standard, oparty na solidnych fundamentach i tradycji. Postępowi sędziowie Strasburscy chyba o tym zapomnieli. Z drugiej strony ciekawe jak wygadałoby ich orzeczenie gdyby pozew dotyczył naruszania godności narodowej, przez symbolikę Unii Europejskiej która masowo pojawiła się przy gmach polskich instytucji publicznych.

Czy w tym przypadku dla postępowych sędziów nie miałby znaczenia fakt, że przecież jesteśmy członkami Unii Europejskiej!.

Ślady postępowej działalności sędziów można znaleźć także w Polsce. Ciekawy artykuł na żółtych stronach Rzeczpospolitej, analizuje uzasadnienie do głośnego wyroku w sprawie Alicji Tysiąc (kontra “Gość Niedzielny” o ochronę dóbr osobistych). Sędzia w długim, 50 stronicowym, wywodzie stara się zdefiniować czytelników “GN” jako ludzi mało inteligentnych i zaślepionych przez fanatyzm religijny. Dziennikarze tej gazety powinni więc zrezygnować z wszelkich subtelności czy figur retorycznych, gdyż będą one odebrane zbyt bezpośrednio i w efekcie mogą obrażać. Tak też było w sprawie Tysiąc - przebija się z uzasadnienia. Ciekawe jak takie wywody oceni sąd apelacyjny.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama