Postępowania toczą się we współpracy z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

- Są to bardzo skomplikowane, wielowątkowe sprawy, w wyniku których Skarb Państwa mógł ponieść ogromne straty - mówi "Rz" Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.

Jedno ze śledztw dotyczy zorganizowanej grupy, która przynajmniej od 2007 r. ustawiała przetargi na remont sprzętu wysyłanego do Afganistanu. Naprawy odbywały się tylko na papierze, a niesprawny sprzęt trafiał na misje. Według śledczych mogło to poważnie zagrażać bezpieczeństwu służących w Afganistanie polskich żołnierzy. W sumie w 2011 r. zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy i utrudniania przetargów usłyszało 19 osób - żołnierzy, pracowników cywilnych wojska oraz biznesmenów.

Wcześniej prokuratura w Poznaniu skierowała trzy akty oskarżenia dotyczące grupy przestępczej ustawiającej za łapówki przetargi w armii m.in. w Rejonowym Zarządzie Infrastruktury w Zielonej Górze. W efekcie na kary więzienia sąd skazał 11 osób.

Prowadziła też głośne śledztwa dotyczące katastrofy samolotu CASA i masakry w wiosce Nangar Khel w Afganistanie.

Główne postępowanie, które ma wyjaśnić okoliczności katastrofy Tu154M, od 10 kwietnia 2010 r. prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. W sumie zgromadziła dotychczas ponad 240 akt z jawnymi materiałami i 44 znajdujące się w kancelarii tajnej. Śledczy przesłuchali też w tej sprawie ponad 800 świadków. Wojskowi prokuratorzy z Warszawy kilkakrotnie byli również w Rosji, gdzie brali m.in. udział w przesłuchaniach kluczowych świadków.

Niespełna rok temu ze śledztwa głównego wyodrębniono wątek dotyczący organizacji wizyt w Katyniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. Specjalny zespół ekspertów ma m.in. ocenić, czy błędu nie popełnili funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

Większość pozostałych śledztw związanych z katastrofą smoleńską dotyczy przecieków z warszawskiego śledztwa. Chodzi głównie o publikacje prasowe opierające się na informacjach ze śledztwa. Takie postępowania toczyły się też w poznańskiej prokuraturze wojskowej. Głównie zawiadomienia te - ze względu na cywilny charakter - trafiały do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która obecnie prowadzi kilka takich postępowań.

- Z punktu widzenia legalizmu takie postępowania powinny być wszczynane - mówi "Rz" mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Podkreśla jednak, że takie śledztwa po przesłuchaniu świadków są z reguły umarzane.

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

Z kolei prokuratura rejonowa w Warszawie badała autentyczność notatek Agencji Wywiadu dotyczących katastrofy smoleńskiej. Według szefa służby były to fałszywki. Jeden z dokumentów rzekomo sporządzony przez oficera wywiadu miał wskazywać, że naoczny świadek katastrofy widział biegających wokół wraku Rosjan, co "wyglądało, jakby dobijali rannych". Z kolei druga notatka mówiła o możliwości uzyskania od Stanów Zjednoczonych zdjęć satelitarnych. Śledztwo w czerwcu 2011 r. ostatecznie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców.