Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka konferencja powiązana z branżą hazardową odbyła się w Warszawie?
  • Jakie regulacje prawne dotyczące hazardu online obowiązują w Polsce?
  • Które podmioty o kontrowersyjnych powiązaniach były obecne na wydarzeniu?
  • W jaki sposób organizatorzy uzasadniają legalność swojej działalności w Polsce?
  • Jaka jest skala szarej strefy nielegalnego hazardu online w kraju?
  • Jakie są opinie ekspertów oraz reakcje organów państwowych na tę sytuację?


„Królewski dwór otwiera swoje bramy dla najodważniejszych i najbardziej godnych! W Turnieju Królewskich Rycerzy czekają na Ciebie szlachetne wyzwania i hojne nagrody…” – w ten sposób reklamuje jedną ze swoich gier kasyno internetowe GG.Bet. Nie wychodząc z domu, można w nim zagrać online na automatach, w ruletkę czy w pokera. Problem w tym, że kasyno jest nielegalne w Polsce. Działa na podstawie licencji wydanej w Curaçao, niewielkiej wyspy na Karaibach, a powiązane z nim adresy znajdują się w „rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą”, prowadzonym przez Ministerstwo Finansów.

Reklama
Reklama

Mimo to marka GG była jednym z partnerów konferencji, która odbyła się w dniach od 1 do 2 kwietnia w centrum Expo XXI w Warszawie. Imprezę zorganizowała spółka zarejestrowana w Dubaju, a – jak wynika z udostępnionych przez organizatorów nagrań i zdjęć – głównym językiem kongresu był ukraiński. Przed wejściem można było zobaczyć zaparkowane samochody luksusowych marek, jak Rolls-Royce czy Lamborghini, a w środku gości witały atrakcyjne hostessy.

Mówiąc w skrócie: był to kongres powiązany z internetowym hazardem, który w Polsce jest niemal w całości nielegalny.

W Polsce obowiązują bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące hazardu, mimo to rośnie szara strefa  

Dzieje się tak, bo wskutek nowelizacji hazardowej, która weszła w życie w 2017 r., w Polsce działać mogą wyłącznie bukmacherzy posiadający licencję Ministerstwa Finansów. Jedynym legalnym kasynem online jest z kolei Total Casino, prowadzone przez Totalizator Sportowy. Przepisy są restrykcyjne, ale też trudne do wyegzekwowania, czego skutkiem jest szybko rosnąca szara strefa.

Jak wynika z badań firmy badawczej H2 Gambling Capital, poza prawem funkcjonuje aż 46 proc. rynku, a z nielegalnych serwisów korzysta ponad trzy miliony Polaków, wydając na to 7,4 mld zł rocznie. Takie dane przedstawił przed tygodniem Zdzisław Kostrubała, prezes Stowarzyszenia na rzecz Likwidacji Szarej Strefy Gier i Zakładów Wzajemnych „Graj Legalnie” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Czytaj więcej

Szara strefa hazardu: państwo traci kontrolę nad własnym rynkiem

Jak mówił Kostrubała, Ministerstwo Finansów prowadzi rejestr domen niedozwolonych, do którego wpisało już ponad 55 tys. adresów, jednak jest on nieskuteczny, bo gdy witryna ląduje w rządowym rejestrze, operator zakłada jej nieznacznie różniący się klon. – System kar nie działa – zaznaczał Kostrubała, dodając, że dużo podmiotów opiera się na kapitale rosyjskim.

Z wieloma markami, widocznymi podczas konferencji, wiążą się spore kontrowersje

I właśnie szyldy marek, powiązanych z Rosją, można było zobaczyć na imprezie Conversion Conf, która odbywała się zaledwie cztery kilometry od siedziby Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej. Jednym z najmocniej eksponowanych logo było 1X, powiązane z wywodzącym się z Rosji bukmacherem 1XBet, którego twórcami są poszukiwani przez Interpol Rosjanie z cypryjskimi paszportami. Jak informował przed kilkoma laty „Sunday Times”, 1XBet oferowało zakłady na dziecięce zawody i promowało pornograficzne kasyno, w którym krupierki występowały topless. Wskutek tamtej publikacji współpracę z bukmacherem zakończyły Liverpool, Chelsea i Tottenham. Z kolei zdaniem ukraińskiej agencji informacyjnej UNIAN, firma może przekazywać rosyjskim służbom dane ukraińskich graczy.

Czytaj więcej

Hiszpania zapowiada wojnę z reklamą hazardu w sporcie

Innym logo widocznym podczas imprezy było Pin-Up, które również budzi spore kontrowersje. W ubiegłym roku kijowski sąd zdecydował o przejęciu przez państwo 2,6 miliarda hrywien pochodzących z działalności internetowego kasyna Pin-Up, co było największą konfiskatą środków finansowych w historii Ukrainy. Zdaniem sądu, pieniądze przepływające przez systemy Pin-Up trafiały do budżetu Rosji, wspierając działania zbrojne przeciwko Ukrainie.

Jednak to tylko kilka przykładów z długiej listy kontrowersji związanych z partnerami konferencji. Np. firma Bet.ru, będąca właścicielem wspomnianej na wstępie marki GG.Bet, została objęta sankcjami przez radę działającą przy Prezydencie Ukrainy Wołodymyrze Zełenskim.

Adresy internetowe, związane z markami, widocznymi na imprezie, były tysiące razy wpisywane do „rejestru domen zakazanych” prowadzonych przez Ministerstwo Finansów.

Co tak kontrowersyjne marki robiły na imprezie w Warszawie? Formalnie nie był to kongres nielegalnych w Polsce kasyn i bukmacherów, lecz tzw. firm afiliacyjnych, które zajmują się napędzaniem i przekierowywaniem ruchu do witryn hazardowych. Wykorzystują w tym celu m.in. tematyczne strony internetowe, jak recenzje kasyn i porównywarki bukmacherów, kanały na YouTube, serwisy streamingowe, a także profile w mediach społecznościowych. I choć bardzo często firmy afiliacyjne są powiązane z operatorami nielegalnego hazardu, mają niemal identyczne nazwy i logotypy, zdaniem organizatorów imprezy nie dochodzi do łamania prawa.

Zdaniem organizatorów, było to po prostu wydarzenie o charakterze marketingowym

„Conversion Conf łączy partnerów, reklamodawców, sieci oraz firmy technologiczne” – odpowiadają organizatorzy imprezy na pytania zadane przez „Rzeczpospolitą”. „W 2026 r. tematami wystąpień w języku angielskim i ukraińskim były m.in. tworzenie wizualnych materiałów (images) dla e‑commerce oraz content marketingu, wykorzystanie narzędzi AI oraz budowanie zespołów w firmach marketingowych, budowa i zarządzanie zespołami SEO oraz strategie wzrostu organicznego, business logic of high-volume performance engine (modele skalowania kampanii marketingowych), rola i odpowiedzialność kadry C‑level w firmach marketingowych oraz inne zagadnienia związane z budowaniem i skalowaniem firm działających w obszarze marketingu internetowego” – wyliczają.

Dokładamy wszelkich starań, aby tworzyć profesjonalną przestrzeń biznesową w pełnej zgodności z obowiązującymi przepisami prawa

organizatorzy imprezy, w odowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej”

Ich zdaniem „jednoznacznie wskazuje to na marketingowy i biznesowy charakter konferencji”, „wydarzenie ma charakter wyłącznie prywatny i biletowany”, „nie stanowi imprezy związanej z nielegalnym hazardem”, a „w ogólnodostępnych warunkach uczestnictwa jasno wskazano, iż promocja lub powiązanie z nieuregulowanymi lub nielicencjonowanymi produktami bądź usługami, które nie są dozwolone na mocy prawa kraju, w którym odbywa się wydarzenie, jest surowo zabronione”. „Takie sytuacje nie miały miejsca, a konferencja przebiegła bez zakłóceń” – napisali nam organizatorzy.

Czytaj więcej

Zamiast butelki i skręta – kupon. Hazard wchodzi do świata nastolatków tylnymi drzwiami

Maciej Akimow, ekspert w dziedzinie hazardu, założyciel serwisu iGaming Polska, argumentację organizatorów uważa za absurdalną. – W Polsce nie tylko nielegalne jest prowadzenie gier hazardowych niezgodnie z ustawą, ale też ich promowanie. A do tego ewidentnie dochodziło na imprezie, podczas której można było zobaczyć logotypy nielegalnych operatorów. Idąc tropem rozumowania organizatorów, w Polsce można by zorganizować imprezę powiązaną z dowolnym nielegalnym biznesem. I niestety ten sposób myślenia wydaje się podzielać Ministerstwo Finansów – zauważa.

Ekspert: impreza odbywa się w Warszawie, bo tu przeniosło się wiele ukraińskich firm

To ostatnie nie odpowiedziało na pytania „Rzeczpospolitej” w sprawie Conversion Conf. Jednak nie jest to pierwsza edycja tej imprezy w Warszawie. Ze strony internetowej organizatorów wynika, że odbywa się ona w Polsce cyklicznie od 2023 r. Ma też swoje edycje na Ukrainie, w Barcelonie oraz na Cyprze. Zaś w przeszłości Ministerstwo Finansów, któremu podlega Krajowa Administracja Skarbowa, odpowiadało już na pytania mediów dotyczące tej imprezy.

Np. przed rokiem pisała o niej Wirtualna Polska. Wówczas resort finansów poinformował, że „brak jest występowania niezbędnej przesłanki dla zaistnienia faktu reklamy i promocji gier hazardowych, jakim jest charakter publiczny danego działania”. Wyjaśnił, że prelekcje odbywają się w językach obcych, impreza ma charakter zamknięty, a koszt pojedynczego biletu wynosi od 179 do 768 dol.

Impreza z roku na rok nabiera coraz większego rozmachu

Maciej Akimow, ekspert w dziedzinie hazardu

– Brak działań ze strony państwowych służb przynosi taki skutek, że impreza nabiera coraz większego rozmachu – ocenia Maciej Akimow. – Byłem na niej osobiście przed rokiem, gdy zgromadziła około pół tysiąca osób. W tym roku liczbę uczestników oceniam jako kilkakrotnie większą. Powodem takiej popularności Warszawy jako miejsca organizacji Conversion Conf jest fakt, że wielu specjalistów związanych z branżą przeniosło się nad Wisłę po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę – dodaje.

Jego zdaniem państwo – formalnie deklarujące chęć walki z hazardową szarą strefą – nie powinno dłużej przymykać oka na to wydarzenie.

Tymczasem przed kilkoma dniami organizatorzy ogłosili na swojej stronie internetowej, że w Warszawie odbędzie się w przyszłym roku kolejna edycja imprezy. Zaplanowano ją w dniach od 24 do 25 marca, również w centrum Expo XXI.