Polska lekarka porwana w Czadzie. MSZ wydał komunikat

Polska lekarka została uprowadzona w południowym Czadzie przez uzbrojonych napastników - poinformowała agencja AFP. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że trwa intensywna akcja poszukiwawcza.

Publikacja: 11.02.2024 23:39

Polska lekarka porwana w Czadzie. MSZ wydał komunikat

Foto: MSZ

Polska wolontariuszka została porwana w piątek ze szpitala Saint-Michel prowadzonego przez Caritas w Dono Manga, około 400 kilometrów na południowy wschód od stolicy Ndżameny.

Jak informuje AFP, do niedzieli nadal nikt nie przyznał się do porwania. Świadkiem piątkowego zdarzenia miało być co najmniej kilka osób.

Porwanie Polki w Czadzie. MSZ wydaje komunikat

„Trwa intensywna akcja poszukiwawcza polskiej lekarki porwanej w Czadzie. W akcji biorą udział siły czadyjskie i francuskie. Na miejscu nadzoruje ją minister bezpieczeństwa Mahamat Charfadine Margui” - informuje w komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W Czadzie uprowadzono polską lekarkę

W Czadzie uprowadzono polską lekarkę

PAP

„Polskie służby dyplomatyczne i konsularne od początku są na miejscu i pozostają w stałym kontakcie z miejscowymi władzami oraz z rodziną porwanej” - czytamy.

Lokalny gubernator Ildjima Abdraman, powiedział AFP, że dwóch uzbrojonych mężczyzn i ich partner udający pacjenta wykorzystali nieobecność strażników wojskowych, którzy uczestniczyli w piątkowych modlitwach, aby dokonać porwania.

Abdraman powiedział, że dołączył do nich czwarty mężczyzna, który zabrał Polkę i Meksykanina motocyklem. Porwany mężczyzna został uwolniony, gdy porywacze uciekli z miejsca zdarzenia. 

Z relacji Meksykanina wynika, że napastnicy dokonali porwania w celach uzyskania pieniędzy. Nie mieli zamiaru wyrządzić porwanym krzywdy.

Polska wolontariuszka została porwana w piątek ze szpitala Saint-Michel prowadzonego przez Caritas w Dono Manga, około 400 kilometrów na południowy wschód od stolicy Ndżameny.

Jak informuje AFP, do niedzieli nadal nikt nie przyznał się do porwania. Świadkiem piątkowego zdarzenia miało być co najmniej kilka osób.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Wymiar sprawiedliwości
Sąd nie zbadał, jak działa Pegasus. Oparł się na doniesieniach medialnych
granica
Ukraińska soja wysypana z wagonu w Dorohusku. Policja potwierdza
Polska-Ukraina
Ukraiński rzepak wysypany na tory w Dorohusku. Minister ostrzega: Bezkarne zbrodnie zawsze wracają
Kraj
Znów więcej papierosów od Łukaszenki. Radykalny wzrost przemytu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Kraj
Zwolnieni przez PiS specjaliści od koni wracają do stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie
Kraj
Bójka w Płońsku zarejestrowana przez monitoring