Stawkę i ramy kampanii samorządowej po stronie nowej koalicji rządzącej próbował narzucić w tym tygodniu premier Donald Tusk. Jak stwierdził, 7 kwietnia – bo wtedy najpewniej odbędzie się I tura wyborów – liczy na podtrzymanie werdyktu wyborców z 15 października. Format startu to wspólna lista wszystkich, którzy teraz tworzą koalicję.
Ale jak wynika z naszych rozmów, nadzieje Donalda Tuska mogą okazać się płonne, przynajmniej jeśli chodzi o wspólny start. – Decyzja o odtworzeniu Trzeciej Drogi, czyli naszego sojuszu z Szymonem Hołownią, jest w zasadzie pewna, a można się jej spodziewać jeszcze w styczniu – mówi nam ważny polityk PSL znający sytuację. Dla ludowców wybory samorządowe historycznie są ważniejsze nawet niż parlamentarne. Dla Polski 2050 wybory samorządowe to szansa na okrzepnięcie struktur w całej Polsce.