Reklama
Rozwiń
Reklama

Brytyjczyk zlecił kradzież?

Według „Sunday Mirror” chciał mieć napis z Auschwitz w swej kolekcji

Publikacja: 04.01.2010 02:21

Kradzież historycznego napisu „Arbeit macht frei” znad bramy byłego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau zlecił brytyjski kolekcjoner, a skrajnie prawicowe ugrupowanie ze Szwecji tylko pośredniczyło w sprawie – napisał wczoraj tygodnik „Sunday Mirror”.

Tabloid powołuje się na źródła w Szwecji. Zdaniem gazety dla Brytyjczyka napis byłby kolejnym tego rodzaju trofeum w kolekcji, dlatego był gotów zapłacić zań bardzo wiele.

Napis miał być ukryty w piwnicy w Sztokholmie, skąd Brytyjczyk zamierzał go odebrać – twierdzi „Sunday Mirror” i dodaje, że Interpol już gromadzi dowody przeciw zleceniodawcy. Brytyjskie pismo nie wymienia domniemanego kolekcjonera z nazwiska, stwierdza tylko, że jest bardzo bogaty.

Nie wiadomo, w jakim stopniu informacje gazety są wiarygodne. Na przykład jej opis tego, gdzie i jak odnaleziono napis, znacznie odbiega od informacji przekazywanych przez polską policję. Tabloid napisał bowiem, że złodzieje, którzy wpadli w panikę, „uciekli przez port w Gdańsku” i niedaleko tego miasta porzucili pocięty napis.

W rzeczywistości odnaleziono go w Czernikowie pod Toruniem, a trzech z pięciu mężczyzn zamieszanych w kradzież zatrzymano także w Kujawsko-Pomorskiem.

Reklama
Reklama

Napis skradziono 18 grudnia. I choć policji udało się go odzyskać, to – jak powiedział rzecznik muzeum Jarosław Mensfelt – nie ma pewności, czy wróci na miejsce na obchody 65. rocznicy wyzwolenia obozu, która przypada 27 stycznia.

Tymczasem jak poinformowało wczoraj muzeum w Auschwitz, placówkę odwiedziła w 2009 r. rekordowa liczba 1,3 mln turystów. To najwięcej w 62-letniej historii muzeum.

Wśród zwiedzających zdecydowaną większość stanowili uczniowie i studenci – ponad 821 tys., o 120 tys. więcej niż w 2008 r. Auschwitz-Birkenau od kilku lat jest najczęściej odwiedzanym muzeum w Polsce. – Trudno zrozumieć dzisiejszą Europę bez poznania Auschwitz – mówi dyrektor muzeum dr Piotr Cywiński.

A Marek Zając, sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, uważa, że te liczby budzą nadzieję, iż tragedia obozów koncentracyjnych i zagłady ciągle będzie zmuszać do stawiania fundamentalnych pytań, a w kolejnych pokoleniach – kształtować postawę oporu wobec zła i potrzebę czynienia dobra.

Wśród odwiedzających muzeum przybywa Polaków (ponad pół miliona), Izraelczyków (ponad 60 tys.), Włochów (prawie 64 tys.), Francuzów (ponad 48 tys.), Czechów i Słowaków (po ponad 40 tys.). Rośnie liczba gości z Azji. W 2009 r. muzeum odwiedziło ponad 35 tys. z Korei Południowej, 8 tys. z Japonii, 5,6 tys. z Chin.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama