Reklama
Rozwiń
Reklama

Posłowie PiS mogą wrócić wbrew PO

PiS ma szansę pozyskać 51 głosów, dzięki którym przegłosuje powrót Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna do komisji

Publikacja: 06.01.2010 02:34

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski ma dziś uruchomić procedurę uzupełniania składu komisji śledczej. Głosowanie nad następcami wykluczonych z grona sejmowych śledczych posłów PiS Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna ma się odbyć w tym tygodniu.

PiS znów zgłosi Kempę i Wassermanna. Ich kandydaturom ostro sprzeciwia się PO. – W porządku prawnym nie ma miejsca na to, by mogli wrócić do komisji – powtarza poseł Jarosław Urbaniak. PO wspiera się analizą sejmowych prawników, którzy stwierdzili, że osoba, która zeznawała przed komisją, nie powinna być jej członkiem.

Kempa stanęła wczoraj przed komisją. Przesłuchanie zakończyło się sporem o jej wykształcenie. Zeznawał też Wassermann, tym razem na zamkniętym posiedzeniu. Po przesłuchaniu złożył wniosek o odtajnienie protokołu.

PiS ma wciąż nadzieję, że uda się przeforsować powrót Kempy i Wassermanna do komisji. – Mamy do tego podstawy – mówi Mateusz Błaszczak, rzecznik Klubu PiS.

Kluczem jest sejmowa arytmetyka. PO ma w Sejmie 206 głosów. Wystarczy, że PiS zbierze o jeden więcej i może być pewien powrotu swoich posłów. Brakuje mu do tego 51 głosów. – Jeśli dobrze pójdzie, to je uzbieramy – zapewnia „Rz” jeden z posłów PiS.

Reklama
Reklama

Część brakujących głosów ma pochodzić z lewicy, a część od PSL, który po decyzji o blokadzie swoich kont jest nawet zainteresowany, by dopiec koalicjantowi. – Nie widzę przeszkód, by Kempa i Wassermann wrócili – mówi Franciszek Stefaniuk (PSL) i dodaje, że będzie namawiać kolegów do poparcia ich w głosowaniu. SLD decyzji jeszcze nie podjął, ale jak zauważa rzecznik partii Tomasz Kalita, przy odwoływaniu posłów PiS nie padły przekonujące argumenty.

Testem będzie głosowanie na Prezydium Sejmu, gdzie PO prawdopodobnie oprotestuje kandydatury Kempy i Wassermanna.

Szef komisji hazardowej Mirosław Sekuła (PO) zapowiedział wczoraj, że przed sejmowymi śledczymi jeszcze w styczniu staną były minister sportu Mirosław Drzewiecki i były szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama