Reklama

Zamiast generała Kiszczaka do sądu przyszło zwolnienie

Proces po 27 latach. Jeden z głównych oskarżonych o wprowadzenie stanu wojennego nie stawi się dziś na rozprawie

Nie wiadomo, czy dziś ruszy proces przeciwko autorom stanu wojennego. Termin jest wyznaczony, ale na sali nie będzie kompletu oskarżonych. Są w podeszłym wieku, tłumaczą się złym stanem zdrowia.

– Nie przyjdę w piątek na rozprawę, jestem chory. Badania i zaświadczenia lekarskie przesłałem do sądu – mówi „Rz” Czesław Kiszczak, jeden z głównych oskarżonych przez IPN.

Generał chce, żeby ze względu na jego stan zdrowia sąd odroczył dzisiejszą rozprawę. – Mam 83 lata i jestem po zawale serca – tłumaczy.Jak długo potrwa choroba i kiedy będzie mógł przyjść do sądu – na to generał nie odpowiada. Ale nie pozostawia złudzeń: nawet jeśli się poczuje lepiej, to i tak za długo nie zostanie na sali sądowej. – Przeszedłem badania w Akademii Medycznej i tam nałożono na mnie szereg ograniczeń. Nie mogę zeznawać dłużej jak dwie godziny dziennie. A na sali musi być absolutna cisza – zaznacza Kiszczak.

Również Emil Kołodziej – były członek Rady Państwa, która 13 grudnia 1981 r. formalnie wprowadziła stan wojenny (chociaż mógł to zrobić wyłącznie Sejm), powołuje się na stan zdrowia i też chce odroczenia rozprawy. IPN zarzucił mu przekroczenie uprawnień.

– Ci dwaj oskarżeni osobiście złożyli wnioski o odroczenie i przedstawili zaświadczenia lekarskie z różnych okresów. Dzisiaj sąd się do nich odniesie – usłyszeliśmy w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Reklama
Reklama

Sąd oceni, czy nieobecność oskarżonych jest usprawiedliwiona i czy zwolnienia są wiarygodne. Czy dojdzie do odczytania aktu oskarżenia? – Bez kompletu oskarżonych to wątpliwe – sugeruje jeden z prawników.Na proces wybiera się natomiast generał Wojciech Jaruzelski. Ale także zaznacza: – Grono profesorskie z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie dało ograniczenia, bym przebywał na sali sądowej trzy – cztery godziny. Ja chcę przebywać cztery godziny – wyjaśnia „Rz” generał. – Chcę wysłuchać aktu oskarżenia. Wyjaśnienia złożę w sądzie – odpowiada, jak chce się bronić.

3 – 4 godz. zdaniem lekarzy może przebywać na sali sądowej gen. Wojciech Jaruzelski

Instytut Pamięci Narodowej oskarżył w sumie osiem osób, w tym m.in. generałów Wojciecha Jaruzelskiego (wtedy premier, szef MON i I sekretarz KC PZPR) i Czesława Kiszczaka (były szef MSW) oraz Stanisława Kanię (I sekretarz KC PZPR) o kierowanie i udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, który miał na celu przygotowanie i wprowadzenie stanu wojennego. Pozostałym osobom zarzuca przekroczenie uprawnień. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Jaruzelski od lat mówi to samo: – Stan wojenny był ocaleniem kraju przed katastrofą. Prokurator IPN uważa jednak, że rządzącym chodziło o utrzymanie się przy władzy.

Sąd Okręgowy w Warszawie, który teraz ma osądzić oskarżonych, w maju chciał odesłać sprawę do IPN. Twierdził, że są w niej „istotne braki”, a prokurator musi przesłuchać m.in. Margaret Thatcher i Michaiła Gorbaczowa. Jednak sąd apelacyjny orzekł, że proces powinien się toczyć.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
przestrzeń miejska
Warszawa na „polu minowym”. Czas na surowsze karanie właścicieli psów?
Kraj
Radni KO chcą budowy nowego ośrodka dla uzależnionych w Warszawie. Wskazano lokalizację
Kraj
Pogoda na Wielkanoc może zaskoczyć. Synoptycy mają złe wieści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama