Reklama

O dawnych studentach słów kilka

Już święty Augustyn żalił się w Italii na ucieczki uczniów, którzy pobierali nauki, po czym krótko przed końcem roku szkolnego znikali bez wyrównania rachunków.

Publikacja: 17.10.2025 15:50

Dawne domy profesorskie w Szczecinie

Dawne domy profesorskie w Szczecinie

Foto: MNSz

Przedarłem się przez dwa tomy niewątpliwie trudnej lektury – spisy uczniów czy też studentów szczecińskiego Pedagogium Książęcego oraz jego następców w postaci szwedzkiego Królewskiego Gimnazjum Karolińskiego i brandenburskiego Gimnazjum Akademickiego („Album studiosorum Pedagogium Książęcego w Szczecinie 1576-1666 oraz Album studiosorum Gimnazjum Karolińskiego i Gimnazjum Akademickiego w Szczecinie 1679-1805”, wyd. Agnieszka Borysowska i Michał Gierke).

Wykazy studentów, sięgające roku 1544, zdają się na pierwszy rzut oka przypominać książkę telefoniczną i mało kto poza specjalistami bierze je do rąk: imię, nazwisko, miejsce pochodzenia, data wpisu, ewentualnie studiowany kierunek, i czasami – uwaga – charakterystyki studentów. Portrety czasów sprzed inflacji słów – krótkie, dosadne, dzisiaj często niedopuszczalne: nieokrzesany i głupi przybył i odszedł albo jeszcze dosadniej – czarny charakter. Co nie mniej ważne, są to zapisy z epoki sprzed wymuszonej przez komputerowe formularze standaryzacji, kiedy pozostawia się nam do wyboru kliknięcie jednej spośród kilku wskazanych odpowiedzi. Na pewno żadna z opcji nie będzie przewidywała możliwości tego rodzaju: bardzo mi drogi ze względu na grzeczność i pilność lub młodzieniec o dużej uważności i wzbudzający wielkie nadzieje… zmarł i pozostawił profesorom wielką tęsknotę po sobie.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama