Reklama

Stajemy się co raz bardziej mentalnie europejscy

Rozmowa z prof. Zbigniewem Nęckim z Wydziału, Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ

Publikacja: 06.01.2009 02:26

[b]Rz: Dziwi pana tak znacząca zmiana podejścia Polaków do wprowadzania euro?[/b]

[b]prof. Zbigniew Nęcki:[/b] Nie tyle dziwi, ile cieszy. Dobitnie świadczy bowiem o tym, że Polacy stają się coraz bardziej mentalnie europejscy. Doświadczyli już korzyści związanych z integracją europejską i chcą kolejnych. Tym bardziej że w ostatnich dniach dużo słyszą na przykład o wejściu do strefy euro Słowacji, która przecież jest o wiele mniejszym krajem. Ludzie nie chcą więc, by większa Polska pozostawała za nią w tyle.

[b]I myśli pan, że to wystarczyło, by rozwiać niepokoje związane z wprowadzaniem euro?[/b]

Powodów zmiany nastawienia Polaków na pewno jest więcej. Przede wszystkim w ogóle zaczęło się mówić o jakiejś realnej perspektywie przystąpienia Polski do unii walutowej.

[b]A kryzys? Myśli pan, że obawy przed nim mogły mieć wpływ? [/b]

Reklama
Reklama

Tego akurat absolutnie bym nie przeceniał. Bo tak naprawdę ludzie żadnego kryzysu nie dostrzegają. Myślę, że główny powód to jednak proeuropejskie nastawienie Polaków i chęć jak najszybszej jeszcze głębszej integracji, skoro pojawia się taka perspektywa.

[b]Nie dziwi pana w takim razie ciągle wysoki odsetek osób, które w sprawie euro chcą referendum? [/b]

Myślę, że paradoksalnie to tylko potwierdza wzrastające poparcie dla euro.

[b]A to dlaczego?[/b]

Bo moim zdaniem świadczy o tym, że Polacy obawiają się, że w sprawie euro władze mogą jeszcze próbować wykonywać jakieś manewry, by się z tej obietnicy wycofać. Ludzie nie ufają władzy centralnej, więc wolą już iść na referendum i wypowiedzieć się w nim za euro, by się zabezpieczyć przed manewrami władzy politycznej.

[b]I obawy, które podnosi na przykład PiS, zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? [/b]

Reklama
Reklama

Ludzie nie dają się już na takie straszenie nabierać. Namacalnie zaobserwowali coś innego.

[b]A nie myśli pan, że ludzie mogli pokochać euro trochę z miłości do Platformy? [/b]

Coś w tym jest. Podobnie było z tarczą antyrakietową. Ludzie zaczęli ją popierać, gdy opowiedziała się za nią PO. Ale to dobrze, że mamy wreszcie władzę, która w sprawach takich jak euro czy tarcza ma w końcu wpływ na nastroje społeczeństwa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama