Reklama

Lewica z rządem, ale poza nim

Politycy potwierdzają informację „Rz” o rozmowach PO, PSL i SLD. Ale zastrzegają: nie będzie zmian w rządzie

Publikacja: 17.03.2009 03:31

Grzegorz Napieralski przyznaje, że rozmawiał z PO o współpracy

Grzegorz Napieralski przyznaje, że rozmawiał z PO o współpracy

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– To było prywatne spotkanie – mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. Komentuje w ten sposób informacje „Rz”, że w ubiegły czwartek doszło do tajnych rozmów między politykami PO, PSL i Lewicy.

Według naszych informacji w spotkaniu uczestniczyli marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, szef SLD Grzegorz Napieralski i właśnie szef klubu ludowców.

Nie było to zresztą jedyne spotkanie. W zeszłym tygodniu liderzy PSL i SLD mieli się widzieć również z wicepremierem Grzegorzem Schetyną.

– Nie mam zwyczaju relacjonować przebiegu prywatnych spotkań – Stanisław Żelichowski stanowczo odmawia wyjaśnień na temat przedmiotu rozmowy.

Równie stanowczy w tej sprawie jest Grzegorz Napieralski. Potwierdza jedynie, że z politykami PO i PSL rozmawiał. Nie chce jednak podać żadnych szczegółów.

Reklama
Reklama

– Proszę o następny zestaw pytań – ucina, gdy go dopytujemy, czy padła propozycja poszerzenia koalicji rządzącej o jego partię.

– Spotkanie nie było wcześniej planowane. Była to raczej nieformalna rozmowa na luzie o perspektywach dalszej współpracy – dowiadujemy się od jednego z prominentnych polityków Sojuszu. Według niego zakończyła się bez konkretów.

W specjalnym oświadczeniu szef SLD wyjaśnia, że jego ugrupowanie rozmawia ze wszystkimi partiami, bo na tym właśnie polega demokracja. „Cieszy nas, że Platforma chce się konsolidować wokół naszych pomysłów socjalnych. W sprawach ważnych dla Polaków wznosimy się ponad podziały i pracujemy razem” – pisze Napieralski.

Jak ustaliliśmy, pretekstem do zeszłotygodniowych rozmów było porozumienie w sprawie nowej ustawy medialnej. W czwartek PO, PSL i SLD ogłosiły, że gdyby Lech Kaczyński ponownie chciał się sprzeciwić jej zmianie, odrzucą prezydenckie weto. Platforma chciała jednak wysondować, czy Sojusz byłby skłonny do podobnej współpracy w przyszłości.

PO od jakiegoś czasu puszcza oko do SLD. Spekulowano, że chce sprawdzić, czy w razie mnożenia się kłopotów z ludowcami Lewica byłaby skłonna zająć ich miejsce w koalicji. Politycy PO zaprzeczają jednak, jakoby rozważali pozbycie się PSL z rządu i zastąpienie go SLD. Przyznają za to, że próbują namówić Sojusz do wspierania niektórych projektów.

Napieralski sugeruje w swoim oświadczeniu, że mogłoby dojść do współpracy w sprawie obniżenia prowizji funduszy emerytalnych. – Wchodzenie do koalicji w tej kadencji raczej jest wykluczone. Ale współpraca przy niektórych projektach jak najbardziej jest możliwa – podsumowuje szef Klubu Lewicy Wojciech Olejniczak.

Reklama
Reklama

– Nie sądzę, żeby w interesie PSL była tego rodzaju trójkoalicja – ocenił wczoraj na konferencji prezydent Lech Kaczyński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama