Od ponad roku strona polska oczekiwała na odpowiedź z Niemiec w sprawie statutu Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki (PNFN).
Znalazły się w nim zapisy dające Niemcom absolutną przewagę we wszystkich gremiach.
Jeden głosił nawet, że w kuratorium PNFN nie można podjąć żadnej decyzji wbrew stanowisku strony niemieckiej. Takich praw nie zapewniono Polakom.
Jak ustaliła nieoficjalnie „Rzeczpospolita”, polski resort dyplomacji blokuje ratyfikację umowy o współpracy naukowej. Zgodzi się na nią dopiero, gdy statut zostanie zmieniony.
– Obecny statut został napisany przez Niemców, pod Niemców. Taka konstrukcja absolutnie nie pozwala określać tej fundacji jako ciała bilateralnego. To fundacja niemiecka z symbolicznym udziałem Polaków – mówi Bogdan Musiał, historyk pracujący w Polsce i w Niemczech. Przyznaje, że zaakceptowane przez fundację projekty naukowe mają charakter dwustronny i w większości są ciekawe.
– Trzeba jednak pamiętać, że Niemcy prowadzą twardą politykę historyczną i w przyszłości może się zdarzyć, że fundacja będzie coraz wyraźniej ramieniem prowadzenia polityki historycznej z punktu widzenia Niemiec – ostrzega Musiał. – Już w tej chwili mamy do czynienia z taką sytuacją, że niemieckich historyków interesuje polski antysemityzm, kolaboracja z nazistami czy wypędzenia. Z kolei punkt ciężkości, jeśli chodzi o badanie historii Niemiec, przesuwa się na badania zbrodni na niemieckim ruchu oporu.
Wczoraj w Warszawie gościła przewodnicząca zarządu fundacji prof. Rita Süssmuth.
– Fundacja to wspaniały przykład współpracy polsko-niemieckiej w dziedzinie nauki – mówiła.
Nie chciała się odnieść do sprawy statutu. – Stoję na czele zarządu fundacji, a sprawa zmian statutu to kwestia uzgodnień między rządami polskim i niemieckim – odpowiedziała dziennikarzom.
Profesor Władysław Bartoszewski, pełnomocnik rządu ds. stosunków międzynarodowych (a w szczególności polsko-niemieckich), przyznał, że są kontrowersje co do zapisów statutu.
– Nie ma jednak takich problemów, których nie da się rozwiązać w drodze rozmów – ocenił.
Jerzy Duszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, poinformował, że w tym tygodniu Niemcy przekazali odpowiedź na polskie postulaty dotyczące PNFN.
– Apeluję o większe zaufanie. W tej chwili analizujemy stanowisko strony niemieckiej. Mogę jednak powiedzieć, że Niemcy zgodzili się na większość naszych propozycji – mówił.
Zaznaczył jednak, że Polska na razie nie przekazała Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki 5 mln euro dotacji, czekając właśnie na rozstrzygnięcie w sprawie statutu.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=c.gmyz@rp.pl]c.gmyz@rp.pl[/mail][/i]