Dziś sprawę w trybie wyborczym ma rozpatrzyć sąd.
W całostronicowych ogłoszeniach we wrocławskich gazetach Komitet Wyborczy PO zacytował za „Rz” z 25 września prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: „Wybory prezydenckie wygraliśmy w siedmiu województwach i na południu Wielkopolski. W tych miejscach mamy największe szanse. Możemy też myśleć o województwie dolnośląskim, bo tam szansę ma lista Rafała Dutkiewicza...”. PO opatrzyła cytat komentarzem: „Uwaga! Kaczyński chce zdobyć Dolny Śląsk!” oraz „Głosując na Dutkiewicza i Jego kolegów, oddajesz władzę w ręce PiS”.
Dutkiewicz żąda przeprosin we wrocławskich gazetach oraz 10 tys. zł na cele charytatywne.
Prezydent Wrocławia, który cztery lata temu wygrał wybory z 85-proc. poparciem, gdyż był wspólnym kandydatem PO i PiS, twierdzi, że teraz oba ugrupowania zaciekle go atakują.
– Niedawno na konwencji PIS posłużono się, jak sądzę, najwyższą obelgą, przyrównując mnie do Donalda Tuska – mówił Dutkiewicz na konferencji prasowej. – Dziś podobną kłamliwą kampanię rozpoczęła PO.
– Te ogłoszenia pokazują, jak bardzo PO boi się sromotnej porażki w wyborach – uważa Jarosław Krauze, szef sztabu wyborczego Dutkiewicza. I przypomina, że prezydent ma w sondażach ponad 60-proc. poparcie.
PO nie boi się procesu. – Wygramy go. Dając ogłoszenia, analizowaliśmy taką ewentualność – mówi Michał Jaros, szef kampanii wrocławskiej PO. I przypomina, że wśród kandydatów komitetu Dutkiewicza na radnych są ludzie, którzy działali w PiS bądź popierali Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. – Nie powiedzieliśmy nieprawdy. Zaplecze prezydenta Wrocławia to ludzie opowiadający się za wizją Polski prezesa PiS – podkreśla.