Orbán ocenił, że podczas kampanii „był wszędzie i udało mu się powiedzieć wszystko, co chciał”. – Dobrze mi poszło – stwierdził. W dalszej części wywiadu dodał również, że spodziewa się trzech milionów głosów.

Dodał, że w jego ocenie w obecnej kampanii „argumenty zniknęły, dominują emocje i nastroje”. Przez cały wywiad nie wymienił nazwiska lidera konkurencyjnej do Fideszu partii Tisza, Pétera Magyara.

Gdy Rónai zapytał, czy w przypadku porażki wyborczej będzie skłonny pokojowo oddać władzę, Orbán uznał, że pytanie jest oskarżycielskie i stoi za nim propaganda. – Konstytucja i decyzja ludu zawsze były szanowane i tak będzie również w przyszłości – powiedział.

Czytaj więcej

Kim jest Viktor Orbán, najdłużej urzędujący premier w historii Węgier?

Orbán: Ukraina może obejść się bez pieniędzy tak jak my bez ropy

Orbán ocenił, pytany o antyukraińską kampanię, że „Ukraina może obejść się bez pieniędzy tak jak my możemy obejść się bez ropy”. Pytany o posunięcia Unii Europejskiej, która chce uniezależnić się od rosyjskiej ropy, odrzekł, że politykę, która nie dopuszcza rosyjskiej energii do Unii Europejskiej, uważa za nie do utrzymania. – Bruksela przegrała i musi to przyznać. Pytanie tylko, kiedy to nastąpi, ale nastąpi – ocenił. 

Czytaj więcej

Przecieki do Moskwy. Kulisy działań Pétera Szijjártó na rzecz Rosji

Odnosząc się do wycieku rozmów telefonicznych między węgierskim ministrem spraw zagranicznych Péterem Szijjártó a rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, Orbán stwierdził, że minister sprawiedliwości Bence Tuzson „już pracuje nad zbadaniem sprawy”. Powiedział, że to, co się stało, nie zaskoczyło go, ponieważ  podobnie jak Szijjártó, on sam również otwarcie negocjuje z Putinem. – Nie ma w tych rozmowach niczego, co nie wytrzymałoby rozgłosu. Dzieje się tak również dlatego, że Rosjanie nigdy nie proszą o szyfrowane połączenie, więc strona węgierska nie wdraża dodatkowych środków bezpieczeństwa – powiedział. 

Czytaj więcej

Jak Viktor Orbán pisze historię Węgier na nowo

Powiedział, że jeśli będzie miał do przekazania coś, czego nikt nie powinien usłyszeć, osobiście uda się do Moskwy, Waszyngtonu i Pekinu, ponieważ nie ufa również zabezpieczonym liniom.

Viktor Orbán o zwolennikach opozycji: Słucham ich, ale nie rozumiem

Rónai był również ciekaw, czy Węgry otrzymują z Moskwy równie cenne informacje, jak te, które przekazał Rosjanom Szijjártó. Orbán odrzekł, że z Rosjanami Węgry mają „wspólny problem”, którym są unijne sankcje – i tego dotyczą rozmowy. – Robimy to jednak nie tylko z Rosjanami, ale także z innymi krajami – zastrzegł. Dodał, że chętnie wyświadcza przysługi innym, ale nie zawiera układów z podmiotami spoza UE, które mogłyby zaszkodzić któremukolwiek państwu członkowskiemu UE.

Gdy Rónai zapytał go o koncert na rzecz zmiany władzy, zorganizowany na Placu Bohaterów w Budapeszcie, – Jestem najbardziej widocznym bojownikiem o wolność w kraju – oświadczył Orbán. Zapytany o „masy ludzi pragnących wolności” odpowiedział, że albo nie rozumie, co oni mówią, albo nie mówią tego dobrze. – Słucham ich, ale ich nie rozumiem – powiedział.