Reklama

Homoseksualiści nie walczą o równe prawa, walczą o wszystko

Parady Równości suną jak triumfalne pochody zwycięzców. Tak nie wyglądają dyskryminowani ludzie. Homoseksualiści nie walczą o równe prawa, walczą o wszystko
Szymon Niemiec na warszawskiej paradzie w stroju i geście wyszydzającym katolickich księży. Gdyby po

Szymon Niemiec na warszawskiej paradzie w stroju i geście wyszydzającym katolickich księży. Gdyby potraktowano tak inne wyznanie, zostałby skarcony. Ale wobec katolików, już także w Polsce, wolno wszystko

Foto: Reuters

Red

Warszawska Parada Równości musi budzić poczucie jakiegoś skrajnego pomieszania pojęć. Głównymi hasłami były tzw. legalizacja związków partnerskich i neutralna światopoglądowo edukacja, ale jak zwykle zasadniczym postulatem jest walka z wykluczeniem. Ci prześladowani, wykluczeni, obsadzając się w roli ofiary, rzekomo dyskryminowani, suną jak triumfalny pochód zwycięzców. Władze miasta na wiele godzin wyłączyły z ruchu centrum stolicy, umożliwiając przemarsz kilkutysięcznej manifestacji. Oddelegowano do ochrony parady tysiące policjantów. Od uzbrojonych po zęby oddziałów szturmowych w kamizelkach kuloodpornych i ochraniaczach po tajniaków rozstawionych na chodnikach. Wśród nich jednostka, którą widziałem pierwszy raz – zamaskowani funkcjonariusze w hełmach z miotaczami gazu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama