Reklama

Ile pieniędzy utopiono przy budowie okrętu

Śledczy sprawdzają finansowanie projektu budowy korwety Gawron. Projekt powstał w latach 90., a do dziś zbudowano jedynie kadłub statku

Aktualizacja: 17.11.2011 21:22 Publikacja: 17.11.2011 21:02

Ile pieniędzy utopiono przy budowie okrętu

Foto: ROL

Korweta miała być jedną z najważniejszych jednostek polskiej Marynarki Wojennej. Do dziś nie ukończono budowy nawet jednej sztuki. – Mogły się do tego przyczynić operacje finansowe, których legalność cały czas badamy – przyznaje w rozmowie z "Rz" jeden ze śledczych. Prokuratorzy badają też tryb i zasady, na jakich wybrano gdyńską stocznię.

Projekt Gawron, opracowany jeszcze w latach 90., zakładał budowę siedmiu wielozadaniowych korwet. Miały ochraniać szlaki żeglugowe, przeciwdziałać wrogim desantom oraz akcjom terrorystycznym.

Początkowo koszt budowy każdego z nich szacowano na 250 – 300 mln zł. Ostatnie informacje z MON wskazywały już na kwotę 1,46 mld zł.

Inwestycję powierzono Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni (upadła w lutym 2011 r.). W 2001 roku ówczesny premier Leszek Miller uroczyście zainaugurował budowę pierwszego z Gawronów. Brak pieniędzy sprawił, że Marynarka Wojenna jeszcze w 2002 r. zmuszona była zrezygnować z budowy pięciu korwet, potem program skurczył się do budowy jednej. A i ta inwestycja w niedługim czasie została wyhamowana.

Teraz sprawę zaczęła badać prokuratura. Jak ustaliła "Rz", śledczy badają tryb i zasadność wyboru stoczni, która przeżywała wówczas spore problemy finansowe. Interesuje ich też samo finansowanie budowy. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że w latach 2002 – 2004 pieniądze przeznaczone na korwetę zostały przekazane na zupełnie inną inwestycję – sfinansowanie budowy okrętów Orkan w ramach programu "Żeglarek". Chodzi o blisko 60 mln zł. Prokuratura sprawdza, kto odpowiada za przekazanie pieniędzy i czy było to zgodne z prawem. – Śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Więcej na tym etapie powiedzieć nie mogę – ucina pułkownik Mikołaj Przybył, wiceszef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Reklama
Reklama

Marynarka Wojenna na temat budowy korwety wypowiadać się nie chce. – Nas interesuje to, by otrzymać okręt, przeszkolić marynarzy, wciągnąć banderę. O samą budowę proszę pytać Inspektorat Uzbrojenia – podkreśla komandor podporucznik Piotr Adamczak, zastępca rzecznika prasowego MW. Inspektorat nie chce jednak komentować informacji o śledztwie.

– Do tej pory na inwestycję wydano około 400 mln zł z budżetu MON – informuje podpułkownik Małgorzata Ossolińska, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia. Ile pieniędzy jeszcze pochłonie? – Trwają negocjacje, więc na tym etapie nie mogę udzielić informacji – zaznacza ppłk Ossolińska.

Dwa lata temu został zwodowany kadłub okrętu. Poprzedni szef MON Bogdan Klich zapewniał, że korweta będzie gotowa w 2015 r. Termin ten wydaje się jednak niepewny.

– Pozostaje tylko siąść i płakać – komentuje Ludwik Dorn, poseł niezależny, który podczas zasiadania w Komisji Obrony Narodowej słał interpelacje w sprawie gawrona. – Zamiast topić kolejne pieniądze, należałoby czym prędzej sprzedać kadłub, choćby do któregoś z krajów Dalekiego Wschodu. Ale jakoś nikt nie ma odwagi, by podjąć taką decyzję.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama