Reklama

Rząd zmienia ustawę i rezygnuje z wysokich kar dla lekarzy

Z ustawy o lekach wykreślono m.in. zapisy nakazujące lekarzowi, który przepisze lek osobie nieuprawnionej, zwrot NFZ refundacji

Aktualizacja: 10.01.2012 20:38 Publikacja: 10.01.2012 20:27

Rząd zmienia ustawę i rezygnuje z wysokich kar dla lekarzy

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Pod naciskiem środowisk lekarskich rząd przyjął wczoraj po południu projekt zmian w ustawie refundacyjnej.

Dokument trafi teraz do Sejmu. Prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że nowelizację podpisze dopiero, gdy się z nią zapozna po uchwaleniu przez parlament. - Dostrzegam pilność tego projektu - zastrzegł. Dodał, że musi ona eliminować zagrożenie dla funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej.

Nowelizacja ustawy zawiera przepisy, które chwalą także protestujący lekarze, którzy od początku stycznia nie informują na receptach, czy pacjent ma prawo do refundacji. Z tego powodu wielu chorych wykupuje w aptece leki bez dopłaty NFZ, czyli droższe.

Medycy pozytywnie przyjęli m.in. całkowite wycofanie się z kar np. za przepisanie leku refundowanego nieubezpieczonemu lub, gdy nie jest to uzasadnione względami medycznymi. Dotyczące tego zapisy zostały po prostu z ustawy wykreślone.

Inne złagodzono - na przykład aptekarzom będzie grozić zerwanie umowy z NFZ na sprzedaż leków refundowanych, gdy uniemożliwią sprawdzanie finansów apteki kontrolerom z funduszu. Wcześniej ten zapis był o wiele szerszy - drastyczna kara groziła już za utrudnianie kontroli.

Reklama
Reklama

Czy to rozwiązuje wszystkie problemy medyków? Z ustawy znikają kary za przepisanie leku niezgodnie z obwieszczeniem zawierającym listę refundacyjną. A tam jest zapisane, że leki z dopłatą NFZ można stosować tylko zgodnie z zapisami rejestracyjnymi. Są one znacznie węższe niż praktyka medyczna. Poza wskazaniami stosowana jest nawet jedna trzecia leków.

- Moim zdaniem problem stosowania leków poza wskazaniami rejestracyjnymi pozostaje nierozwiązany - mówi Marek Balicki (SLD), były minister zdrowia. - Co prawda przepis zawierający kary usunięto, natomiast zachowano zasadę, że leki refundowane stosuje się zgodnie z dokumentami rejestracyjnymi. Nie wiadomo, czy za złamanie tej ogólnej zasady lekarz tak czy inaczej nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, na przykład na podstawie umowy z NFZ - uważa Balicki. Wiesław Latuszek-łukasiewicz z wydawnictwa Medycyna Praktyczna idzie dalej: - Oparcie się na wskazaniach rejestracyjnych to anachronizm. W nowoczesnej medycynie lekarz, przepisując leki, bierze pod uwagę trzy czynniki: badania kliniczne (na nich oparte są wskazania rejestracyjne - red.), doświadczenie zawodowe i preferencje pacjenta - mówi.

Nie wiadomo więc, czy nowelizacja przepisów wystarczy, by lekarze wycofali się z protestu. - Spodziewam się, że lekarze zażądają jeszcze informacji, jak będą wyglądały umowy na przepisywanie leków refundowanych, które muszą podpisywać z NFZ, i dopiero gdy zobaczą, że także są dla nich są one bezpieczne, mogą skończyć swoją akcję - uważa Jerzy Gryglewicz z Uczelni łazarskiego w Warszawie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama