Reklama
Rozwiń
Reklama

Winiecki jednak pomówił Skrzypka

Prof. Jan Winiecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, w felietonie sprzed pięciu lat pomówił Sławomira Skrzypka, zmarłego pod Smoleńskiem byłego prezesa NBP

Publikacja: 01.08.2012 01:47

Tak orzekł wczoraj Sąd Rejonowy w Poznaniu.

Chodzi o felieton opublikowany m.in. w „Głosie Wielkopolskim" oraz w Internecie w 2007 r. Winiecki niepochlebnie wypowiedział się o ówczesnym prezesie NBP. Napisał, że Skrzypek nie ma kompetencji do sprawowania funkcji szefa NBP, nie zna ekonomii i języków. Z publikacji wynikało też, że nie posiada on dyplomu MBA Uniwersytetu Wisconsin – La Crosse w USA, a tylko przeszedł tam szkolenie dla pracowników administracji publicznej.

Sławomir Skrzypek uznał te stwierdzenia za pomówienie i w 2008 r. wytoczył Winieckiemu proces z oskarżenia prywatnego.

Kiedy dwa lata później szef NBP zginął w katastrofie smoleńskiej, wdowa po nim zdecydowała się kontynuować proces i występowała przed sądem w imieniu zmarłego męża.

Sąd uznał, że Winiecki dopuścił się pomówienia w felietonie, pisząc, że Skrzypek „wydębił – przysłowiowym psim swędem – jakiś świstek papieru stwierdzający, że szkolenie to jest równoważne z uzyskaniem stopnia MBA" oraz że z pominięciem oficjalnej procedury uzyskał dokument potwierdzający nostryfikację dyplomu w SGH w Warszawie.

Reklama
Reklama

Jan Winiecki – nieobecny podczas ogłaszania wyroku – ma zapłacić 10 tys. zł grzywny i 15 tys. zł nawiązki na Caritas, pokryć koszty sądowe i wydatki poniesione w sprawie przez żonę Skrzypka. Na koszt profesora wyrok ma zostać podany do wiadomości w mediach, które zamieściły felieton.

Jednak na razie jest nieprawomocny. – Będę składał apelację – mówi „Rz" mec. Jerzy Naumann, adwokat profesora.

Obecny proces był już drugim. W 2009 r. poznański sąd orzekł, że Winiecki pomówił Skrzypka, i skazał go na 10 tys. zł grzywny i 20 tys. zł nawiązki. Wyrok uchylił sąd okręgowy.

Jeżeli teraz wyrok skazujący się utrzyma, prof. Winiecki może stracić stanowisko w Radzie Polityki Pieniężnej.

Ustawa o NBP mówi, że członka Rady odwołuje się w przypadku m.in. „skazania prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa". Pomówienie to przestępstwo z art. 212 kodeksu karnego.

– To kategoryczne sformułowanie, taki zapis nie pozostawia wątpliwości i nie jest istotne, czy ktoś zostanie skazany z oskarżenia prywatnego czy publicznego – wyjaśnia „Rz" mec. Maciej Bednarkiewicz.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama