Reklama
Rozwiń
Reklama

Syn bestialsko zabił matkę

Dożywotnie więzienie grozi 34-letniemu Pawłowi R. z Legnicy (Dolny Śląsk) za bestialskie zabójstwo własnej matki

Publikacja: 09.10.2012 14:39

Prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy

Prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy

Foto: Prokuratura Okręgowa w Legnicy

Prokuratura zarzuca mu, że w maju br. udusił kablem 65-letnią kobietę.

- Przed tragedią oskarżony mieszkał od kilku miesięcy ze swoją matką bowiem pokrzywdzona wymagała stałej opieki, była częściowo sparaliżowana, nie mówiła i praktycznie nie słyszała, a z otoczeniem komunikowała się gestykulując – informuje prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Niestety pomiędzy zamordowaną a synem często dochodziło do kłótni. Wywoływało je nadużywanie przed oskarżonego alkoholu oraz podejrzenia o przywłaszczeniu emerytury pokrzywdzonej. Konflikt narastał.

- W dniu zabójstwa mężczyzna pił w domu od rana. Około godziny 17.00 w mieszkaniu interweniowała policja w związku z podejrzeniami o kolejne przywłaszczenie pieniędzy. Wtedy, z uwagi na wulgarne wyrażanie się o jednej z przebywających tam osób, oskarżonego ukarano mandatem karnym – informuje prokurator Łukasiewicz. - Po interwencji policji Paweł R. poszedł do byłej konkubiny. Godzinę później wrócił do domu matki. Wówczas doszło do kolejnej scysji z kobietą. W jej trakcie oskarżony chwycił matkę za szyję. Następnie złapał jeden z leżących na podłodze kabli elektrycznych, który zadzierzgnął jej na szyi i udusił pokrzywdzoną. Po zabójstwie wyszedł z mieszkania. Zamknął drzwi na klucz i ponownie poszedł do byłej partnerki.

To właśnie ona, przerażona wyznaniami mężczyzny, kazała mu powiadomić o wszystkim policję.

Reklama
Reklama

Wtedy Paweł R. poszedł w okolice dworca PKS, gdzie wieczorem (około godziny 22.00) podszedł do patrolu policji i powiedział funkcjonariuszom o popełnionym zabójstwie.

Został natychmiast zatrzymany, a potem przebadany na zawartość alkoholu. Okazało się, że w chwili zatrzymania miał 2,52 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Mimo to policjanci sprawdzili jego wyznania. Niestety okazało się, że mówił prawdę.

- Mężczyzna był kilkakrotnie przesłuchiwany w charakterze podejrzanego. Tylko częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Twierdził, że dusił matkę, jednak nie używał do tego kabla – informuje prokurator Łukasiewicz.

Mężczyzna w chwili czynu był poczytalny. Stwierdzono u niego zespół uzależnienia spowodowany nadużywaniem alkoholu skutkujący między innymi spłyceniem uczuciowości wyższej.

Paweł R. był już wcześniej karany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Reklama
Reklama

Teraz za zabójstwo grozi mu kara od 8 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Rafał Trzaskowski o wyborach w 2030 roku. Czy rozważa kolejny start?
Kraj
Internet w samolotach PLL LOT. Pierwsze Dreamlinery z WiFi już w marcu
Warszawa
Warszawa zyska drugą linię średnicową. Wielka inwestycja pod centrum miasta
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama