Oskarżeni, jak informuje Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury, byli znajomymi małżeństwa, które miało dwie córeczki w wieku 6 i 8 lat. – Rodzice często zostawiali dziewczynki pod opieką obu mężczyzn, zwłaszcza tego starszego, a ten niestety skrzywdził obie dziewczynki – mówi prok. Kopania. Młodszy z oskarżonych ma zarzuty za wykorzystanie młodszego dziecka
Z ustaleń prokuratury wynika, że dziewczynki były wykorzystywane przez obu pedofilów niemal dwa lata od początku 2011 roku do października 2012.
Rodzice dziewczynek nie zauważyli niczego złego. Dopiero gdy siostry trafiły do placówki wychowawczej opowiedziały opiekunkom o wszystkim. Te natychmiast powiadomiły prokuraturę. Obu mężczyzn zatrzymano. Okazało się, że 57-latek ma na swoim koncie już inne czyny pedofilskie. Siedział nawet za to w areszcie, ale po wysłaniu przez prokuraturę aktu oskarżenia, sąd go wypuścił.
Na wolności skrzywdził obie siostry – przyznaje prok. Kopania. Za pierwszą sprawę dotyczącą wykorzystania seksualnego dziecka 57-latek został skazany na cztery lata więzienia. Odbywa właśnie tę karę i czeka na wyrok w sprawie sióstr.
Jego kompan jest na wolności. Sąd nie zgodził się na areszt. Podczas śledztwa obaj podejrzani byli badani psychiatrycznie. - Biegli nie dopatrzyli się podstaw do kwestionowania poczytalności oskarżonych – mówi prok. Kopania.