Reklama

Gangsterzy z cyberprzestrzeni

Hakerzy są coraz bardziej wyrachowani. By wyłudzić pieniądze, sięgają po szantaż, a nawet udają policję.

Aktualizacja: 19.10.2013 17:12 Publikacja: 19.10.2013 13:00

Haker

Haker

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

W tym tygodniu hakerzy ujawnili dane, które wykradli Ministerstwu Gospodarki. Łupem padły dokumenty, zrzuty paszportów obcokrajowców i informacje ze skrzynek pocztowych urzędników. To już kolejny w tym roku atak na komputery administracji rządowej.

Cyberprzestępczość zaczyna być problemem coraz poważniejszym. Tylko w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku specjaliści CERT Polska (zespół instytutu badawczego Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej, NASK, który walczy z przestępczością w sieci) odnotowali ok. 10 mln zgłoszeń od zainfekowanych przez cyberprzestępców komputerów, smartfonów czy tabletów.

14 mln dol. zarobił w ciągu pięciu lat botnet DNSCharger, który stworzony był z 4 mln komputerów

– W 2012 roku zaczęliśmy obserwować niepokojący wzrost zagrożeń wykorzystujących polską infrastrukturę sieciową do zarządzania działalnością cyberprzestępczą – mówi „Rz" Michał Chrzanowski, dyrektor NASK.

W porównaniu z ubiegłym rokiem Instytut przeprowadził o 80 proc. więcej interwencji w sprawie najpoważniejszych incydentów naruszenia prawa w Internecie. Chodzi o próby instalowania złośliwego oprogramowania czy phishingu – czyli wykradania poufnych danych, np. haseł dostępu do kont bankowych.

Reklama
Reklama

Wysyłasz pieniądze hakerom?

Cyberprzestępcy sięgają jednak po coraz bardziej wyrafinowane sposoby, by okraść internautów bądź wyłudzić od nich pieniądze.

W sieci grasują np. wirusy, które ściągają na komputer materiały z pornografią dziecięcą. Potem przestępcy uciekają się do szantażu.

Podszywają się pod Komendę Główną Policji i wyłudzają od użytkowników zainfekowanych komputerów pieniądze w ramach „mandatu", który ma być alternatywą dla kary więzienia, która grozi za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.

Największym zagrożeniem w sieci są zainfekowane przez wirusy komputery osób prywatnych. To one są wykorzystywane, bez wiedzy właścicieli, do cyberprzestępczości. Służą jako „boty", zwane też zombi. Rozsyłają spam, służą do włamań do innych komputerów, blokowania lub przejmowania witryn internetowych czy wspomnianego phishingu.

Reklama
Reklama

„Boty" tworzą ogromne sieci, tzw. botnety – liczące niekiedy kilkadziesiąt milionów komputerów – które potrafią przynieść przestępcom miliony dolarów zysku. Na początku roku CERT Polska zlikwidował jedną z największych tego typu sieci na świecie, o nazwie VIRUT, którą prawdopodobnie stworzyli polscy cyberprzestępcy.

W sierpniu Parlament Europejski określił botnety jako źródło poważnego zagrożenia i zamierza wprowadzić sankcje karne za ich tworzenie i wykorzystywanie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama