Zorganizowana grupa przestępcza działała od kilku lat na Pomorzu, a w proceder zamieszany był - jak ustalili śledczy - także policjant z Wejherowa.
- Proceder zorganizowało i kierowało nim dwóch mężczyzn, a uczestniczyło w nim łącznie około 50 osób. Sprawcy działali zarówno na terenie kraju jak i w Niemczech – mówi „Rz" Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która prowadzi w tej sprawie śledztwo.
W akcji zatrzymań, prowadzonej wspólnie z niemiecką policją wzięło udział ponad stu pomorskich policjantów, w tym z gdańskiej komendy wojewódzkiej oraz komend miejskich w Gdańsku, Gdyni, Sopocie i Pucku. Funkcjonariusze weszli do kilkudziesięciu mieszkań i zatrzymali łącznie 17 osób, w tym dwóch głównych organizatorów przestępczego przedsięwzięcia. Równolegle, w ramach pomocy prawnej, przeszukania u pięciu osób na stałe zamieszkujących w Niemczech, przeprowadziła tamtejsza policja.
Policjanci z Gdańska zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej przez półtora roku rozpracowywali grupę zanim ustalili mechanizm wyłudzeń.
W jaki sposób działali sprawcy? - Namówione przez nich osoby najpierw pozorowały stłuczki, w wyniku których miało rzekomo dojść do uszkodzenia samochodów. Później w zgłaszanej firmie ubezpieczeniowej szkodzie podawano niezgodne z prawdą okoliczności powstania zniszczeń pojazdów – opisują policjanci.
Rzekomo uszkodzone wskutek kolizji samochody najczęściej były na niemieckich numerach rejestracyjnych. To nie przypadek - jeden z organizatorów procederu na stałe mieszka w Niemczech i ma tamtejsze obywatelstwo.
Zanim sprawcy wpadli, działali przez kilka lat.
- Od 2008 do lipca 2014 roku podejrzani wyłudzili bądź tez usiłowali wyłudzić od kilkunastu firm ubezpieczeniowych ponad 400 tysięcy złotych oraz 370 tysięcy euro – mówi prok. Wawryniuk.
Proceder zorganizował i kierował nim 44 letni Piotr R. (mieszkaniec Pomorza, oficjalnie prowadzący działalność gospodarczą). Jego wspólnikiem i „prawą ręką" był Polak zamieszkały w Niemczech. Pozostali zatrzymani to kobiety i mężczyźni w wieku od 22 do 68 lat.
Podejrzani usłyszeli łącznie 55 zarzutów. Mózg przedsięwzięcia: Piotr R. odpowie za kierowanie grupą przestępczą i wyłudzenia. Pozostali - za dokonanie wyłudzeń lub ich usiłowanie. Część zatrzymanych jest podejrzana również o udział w zorganizowanym gangu.
Ponieważ w oszustwach brał udział m.in. policjant z wejherowskiej jednostki, w sprawę włączyli się funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach.
Pomysłodawca procederu Piotr R. i 26-letnia kobieta biorąca udział w wyłudzeniach trafili do aresztu. Pozostałe osoby zostały objęte policyjnym dozorem.