Resort obrony planuje potężne akcje promujące wojsko w czasie lipcowych Światowych Dni Młodzieży. Rozpisał kilka konkursów na ich przeprowadzenie.
Co MON zaserwuje 2 mln pielgrzymów, których oczekuje się w Krakowie? Celem jednego z konkursów, jak czytamy w w dokumentach resortu, jest „przybliżenie w atrakcyjny sposób uczestnikom ŚDM roli i zadań żołnierzy Wojska Polskiego w budowaniu bezpieczeństwa Polaków w kraju oraz na arenie międzynarodowej".
Na realizację tego zadania zaplanowano 150 tys. zł. MON chce, aby powstał 4–5-minutowy film o wojsku, który będzie pokazywany na telebimach w Krakowie.
Kosztem 1 mln zł ma się odbyć akcja pod hasłem „Wojsko Polskie jako wielopokoleniowy orędownik służby wartościom chrześcijańskim". Ma obejmować m.in. przygotowanie w Krakowie rekonstrukcji historycznych prezentujących epizody z okresu Księstwa Warszawskiego oraz odsieczy wiedeńskiej z udziałem husarii.
MON planuje też m.in. organizację wystaw przedstawiających historię oręża polskiego oraz władców i królów Polski, wydanie anglojęzycznej i francuskiej wersji „Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza (800 egzemplarzy), ulotek (20 tys. szt.), tzw. nieśmiertelników na łańcuszku z metalu z wygrawerowanym logo ŚDM oraz MON (5 tys. szt.), dostarczenie 100 tys. sucharów wojskowych, a także wydanie folderu „ukazującego najważniejsze wydarzenia związane z tradycjami wojskowymi w walce o obronę wartości chrześcijańskich w Polsce i w Europie" (w sześciu językach).
W ramach projektu „Wybrane karty z historii Państwa Polskiego" (o wartości 200 tys. zł) mają być zorganizowane w Krakowie wystawy historyczne prezentujące epizody naszej historii na podświetlanych nośnikach reklam.
Zdaniem prof. Dariusza Dolińskiego, psychologa społecznego z Katedry Zarządzania Uniwersytetu SWPS w Warszawie, działanie propagandowe związane z promowaniem historii Polski dla pielgrzymów jest wskazane.
– To dobra idea. Tym bardziej że wielu cudzoziemców myli np. powstanie w getcie z powstaniem warszawskim – tłumaczy profesor.
Jednak niefortunne jest jego zdaniem wybranie miejsca i odbiorcy przekazu na temat historii wojskowości.
– Światowe Dni Młodzieży to czas, gdy powinniśmy się skupiać na modlitwie i oczekiwać pojednania. Tymczasem prezentując historię wojskowości, musimy pokazać aspekty związane zarówno z obroną, jak i atakiem – mówi prof. Doliński.
Jego zdaniem błędem jest organizowanie rekonstrukcji odsieczy wiedeńskiej. – W czasie inscenizacji zostanie pokazane starcie chrześcijaństwa i islamu, zwycięstwo jednej religii nad drugą. W czasie Światowych Dni Młodzieży oczekiwałbym bardziej ducha ekumenizmu – dodaje.
Co na to Ministerstwo Obrony? Nie udało nam się w środę skontaktować z rzecznikiem resortu.