Herszkowicz brał udział w projekcie OdkrywcyPlanet.pl. To polska wersja PlanetHunters.org, ogólnoświatowego programu poszukiwania obcych globów.
Uczestnicy projektu analizują dane otrzymane przez Kosmiczny Teleskop Keplera. Udostępniają swoje komputery i otrzymują specjalne oprogramowanie, które analizuje zmianę jasności świecących punktów na niebie.
Tak właśnie natrafiono na PH2-b. Planeta znajduje się w tzw. strefie życia. Temperatura na jej powierzchni to 46 st. C. Pierwszy charakterystyczne ślady zauważył użytkownik ukrywający się pod loginem rafcioo28. Sam zainteresowany nie wiedział o swoim odkryciu.
Kiedy w Internecie rozeszła się wiadomość o odkryciu dokonanym przez kryjącego się pod pseudonimem użytkownika, rozpoczęły się jego poszukiwania. Wiadomo było jedynie, że pochodzi z Polski. Znani byli inni użytkownicy, którzy potwierdzili odkrycie, ale ten pierwszy – nie. Poszukiwania trwały trzy miesiące.
Prof. Lech Mankiewicz, dyrektor Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, z którego inicjatywy powstała polska strona OdkrywcyPlanet.pl, potwierdził teraz, że rafcioo28 to Rafał Herszkowicz, 33-letni informatyk ze Zgierza. Astronomia to jego hobby. Odkrycie okazało się dla niego niespodzianką.
– Kiedy dowiedziałem się, że mi się udało, pierwszą myślą było, że to jakiś żart. Wczytałem się jednak dokładniej w treść, sprawdziłem strony internetowe i trafiłem na informacje, że zaginąłem w akcji i jestem poszukiwany – powiedział PAP Herszkowicz. – Do projektu OdkrywcyPlanet.pl dołączyłem w wakacje zeszłego roku. Na jednej ze stron internetowych przeczytałem artykuł o teleskopie Keplera i projekcie, w ramach którego można pomóc w odkrywaniu planet. Miałem szczęście, że dostałem materiał z tranzytem tej planety i oznaczyłem go jako pierwszy.
Prof. Mankiewicz uważa, że to przypadek, iż odkrycia dokonał informatyk.
– Ale pan Rafał znalazł się tam nieprzypadkowo, bo jest miłośnikiem astronomii – powiedział „Rz" naukowiec. – Zawód informatyka na pewno pomógł mu w tym sensie, że był obyty z tego typu aplikacjami. W danych z Kosmicznego Teleskopu Keplera można co najwyżej znaleźć kandydatów na pozasłoneczne układy planetarne. Potem te hipotezy wymagają weryfikacji za pomocą większych instrumentów.