Z pytaniem prejudycjalnym do TSUE zwrócił się sąd frankowy (sędzia Michał Maj). Rozpatruje on powództwo konsumentki, która w 2007 r. zaciągnęła kredyt w złotówkach na budowę domu. W 2008 r. aneksem strony umowy przewalutowały kredyt na franki szwajcarskie, co spowodowało zmianę oprocentowania.

Czytaj więcej

Frankowicze mają więcej czasu na walkę z bankami? TSUE zdecydował

Pozew o aneks lub o nieważność kredytu frankowego

Dopiero w 2022 r. konsumentka pozwała następcę banku kredytującego – BNP Paribas Bank Polska, kwestionując ważność tego aneksu. Domagała się sądowego uznania, że klauzula przeliczeniowa franka w tym aneksie jest abuzywna i w efekcie niewiążąca lub orzeczenia nieważności całej umowy kredytu i zasądzenia od banku odpowiedniej zapłaty.

Pozwany bank twierdzi z kolei, że aneks nie zawiera nieuczciwych warunków umownych i brak jest podstaw do uznania, że umowa kredytu lub aneks są nieważne.

W tej sytuacji warszawski Sąd Okręgowy zapytał TSUE, czy w razie uznania, że zawarcie w aneksie do umowy kredytu niedozwolonych postanowień prowadzi do nieważności tego aneksu, aneks ten uważa się za niezawarty, a umowę za obowiązującą od początku w wersji niezmienionej. W uzasadnieniu pytania SO wskazał, że w polskim orzecznictwie dominuje stanowisko, że nieważność aneksu do umowy jest równoznaczna z przyjęciem, że aneks ten nigdy nie został zawarty, a umowa przez cały czas obowiązywała zgodnie z jej pierwotną treścią.

Czytaj więcej

TSUE odpowiedział na ważne pytania polskiego sądu w sprawie frankowiczów

Dodajmy, że sprawy o skutki wadliwych aneksów stanowią mniejszość w sporach frankowych, a Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, ocenia, że nie ma ich więcej niż kilka proc., co i tak oznacza, że jest ich kilka tysięcy.

TSUE: jeśli aneks nieuczciwy, to tak, jakby nie istniał

TSUE przypomniał, że na gruncie dyrektywy 93/13/EWG nieuczciwy warunek umowny należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak, by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W efekcie należy przywrócić sytuację prawną i faktyczną, w jakiej konsument znajdowałby się przy braku rzeczonego warunku. Cel ten bowiem co do zasady realizuje orzecznictwo krajowe, przewidujące przywrócenie pierwotnych warunków umowy zmienionych aneksem, w którym zawarto nieuczciwe warunki umowne. Trybunał zaznaczył jednak, że przywrócenie warunków umowy, od których strony zamierzały się uwolnić, może podważyć skuteczność ochrony konsumentów wynikającej z dyrektywy oraz zagrozić realizacji jej celu.

Ryzyko takie może powstać – wskazuje TSUE – gdy przywrócenie pierwotnej wersji umowy rodzi dla konsumenta negatywne konsekwencje i przynosi korzyści bankowi, a także gdyby osłabiono odstraszający skutek dyrektywy, zniechęcający przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych warunków umowy. Z tego względu przywrócenie pierwotnych warunków umowy, zastąpionych unieważnionym aneksem, może nastąpić przy założeniu, że sąd krajowy upewni się, że pozwoli to ustanowić rzeczywistą równowagę praw i obowiązków stron umowy, gwarantującą skuteczną ochronę konsumentów, bez podważenia wspomnianego skutku odstraszającego dyrektywy 93/13/EWG.

Czytaj więcej

Frankowicze. Sąd nie zawsze związany stanowiskiem sądu odwoławczego

Jakie są konsekwencje wyroku TSUE w sprawie aneksu do umowy kredytowej

– Zgodnie z czwartkowym wyrokiem w przypadku uznania przez sąd nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, powinno ono wywoływać skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument znalazłby się, gdyby takiego warunku nie było w umowie – stwierdza Wojciech Bochenek, radca prawny. – W tej sprawie mamy jednak specyficzną sytuację, gdyż pierwotna umowa była umową złotową, która następnie aneksem została zmieniona na kredyt powiązany z kursem franka szwajcarskiego. W tym stanie rzeczy przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej dla konsumenta będzie wiązało się albo z utrzymaniem aneksu w mocy, bez nieuczciwych warunków umownych (tzw. odfrankowienie aneksu), albo ze stwierdzeniem nieważności aneksu i powrotem do pierwotnej umowy – uważa Wojciech Bochenek. Jak podsumowuje radca prawny, w tym zakresie TSUE decyzję pozostawił sądowi krajowemu. W jego ocenie orzecznictwo będzie zmierzało w kierunku nieważności aneksu.

Czytaj więcej

Tysiąc frankowiczów wygrywa z mBankiem. Prawomocny wyrok w głośnej sprawie

Z kolei Henryk Walczewski, sędzia sądu frankowego, stwierdza, że odpowiedź była już w pytaniu sądu, bo skoro aneks nieważny, a umowa ważna – konsument zostanie z ważną umową bez aneksu. – W pozwie chodzi o coś innego – żeby wraz z aneksem upadła cała umowa, a konsument dostał pieniądze od banku – zwraca uwagę sędzia. – Trybunał to zrozumiał i odpowiada inaczej, że ochrona konsumenta polega na przywróceniu równowagi między stronami. Sądy mają się pochylać nad tym, czy zobowiązania konsumenta są uczciwe i proporcjonalne do świadczeń wzajemnie otrzymanych od banku. TSUE nie aprobuje więc nieważności jako środka ochrony konsumenta, która nie realizuje celu dyrektywy 93/13. Pytanie, jak to zrobić zgodnie z dyrektywą? – podsumowuje Henryk Walczewski.

Sygnatura sprawy C-246/25