Tak wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyrok dotyczył bezpośrednio sprawy z Niemiec, lecz oczywiście ma znaczenie dla podobnych spraw w całej UE.

GEMA to niemiecka organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi w dziedzinie muzyki należącymi do  ponad 100 tys. jej członków – kompozytorów, autorów tekstów czy wykonawców, także z innych krajów niż Niemcy. Prawo autorskie wszystkim tym osobom zapewnia odpowiednie wynagrodzenie za każde publiczne odtworzenie utworu, który stworzyli lub współtworzyli. Firmy czy inne podmioty, w których dochodzi do odtwarzania muzyki zawierają z GEMA umowy licencyjne i płacą zryczałtowane składki za muzykę emitowaną z m.in. w hotelach, supermarketach, na eventach.

Czytaj więcej:

Biznes Reemisja z dodatkowym wynagrodzeniem dla twórców i artystów wykonawców

Pro

GEMA: tam gdzie są gniazda kablówki, trzeba dodatkowo zapłacić

GEMA wystąpiła z powództwem o zakazanie VHC2, podmiotowi prowadzącemu dom seniora, retransmisji programów telewizyjnych i radiowych w pomieszczeniach tej placówki. Według GEMA retransmisja utworów muzycznych, stanowiących część jej repertuaru, także wymaga posiadania licencji.

„Gdy sygnały radiowe lub telewizyjne są jednocześnie, w całości i niezmienione retransmitowane przez osoby trzecie, a utwór zawarty w programach jest w ten sposób ponownie wykorzystywany, tj. wtórnie w stosunku do pierwotnego nadawcy, nazywa się to retransmisją kablową lub retransmisją. Dlatego też, jeśli w pokojach pensjonariuszy w placówce znajdują się gniazda przyłączeniowe, a nawet urządzenia odbiorcze, należy uiścić opłatę na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Zarówno autorzy, jak i nadawcy otrzymują część: pierwsi z tytułu praw autorskich, drudzy z tytułu praw pokrewnych” – twierdzi GEMA na swojej stronie internetowej. Przywołuje wyrok sądu w Berlinie z 2020 r., że transmisja sygnałów telewizyjnych i radiowych do pokoi mieszkańców stanowi publiczne odtwarzanie.

W przypadku spółki  VHC2 prowadzącej dom seniora retransmisja odbywa się za pomocą anten satelitarnych i sieci kablowej VHC2. Sygnał jest rozpowszechniany w sposób niezmieniony do przyłączy zainstalowanych w pokojach mieszkańców domu i pomieszczeniach opieki zdrowotnej. Spółka nie uważa jednak, że dochodzi do wtórnego wykorzystania utworów, do których prawa przez GEMA. 

TSUE: Nie ma „publicznego udostępniania” w pokojach seniorów

Niemiecki federalny trybunał sprawiedliwości zwrócił się do unijnego Trybunału Sprawiedliwości o uściślenie zakresu pojęcia „publicznego udostępniania” w rozumieniu dyrektywy o prawie autorskim. Na jej podstawie państwa członkowskie powinny zapewnić autorom wyłączne prawo do zezwalania na jakiekolwiek publiczne udostępnianie ich utworów lub do zabraniania takiego udostepnienia.

TSUE stwierdził, że dokonywana za pośrednictwem sieci kablowej retransmisja programów telewizyjnych i radiowych odbieranych za pomocą anteny satelitarnej w pokojach domu seniora nie stanowi publicznego udostępniania w rozumieniu prawa Unii.

- Retransmisji programów, takiej jak rozpatrywana, nie można uznać za transmisję według „szczególnej technologii”, innej niż stosowana w przypadku nadawania tych programów. Byłoby tak w szczególności w przypadku retransmisji w sieci internetowej naziemnego przekazu telewizyjnego – zauważył TSUE. 

Zaznaczył, że mieszkańcy domu seniora nie stanowią „nowej publiczności”, lecz należy przyjąć, że wchodzą w skład publiczności, którą podmiot praw autorskich już wziął pod uwagę, zezwalając na pierwotne udostępnienie swojego utworu.

- Uznanie, że w domu seniora doszło do „publicznego udostępniania” prowadziłoby do przyznania podmiotom praw autorskich nienależnego wynagrodzenia, podczas gdy na mocy tej dyrektywy należy im zapewnić jedynie stosowne wynagrodzenie za korzystanie z ich utworów – wskazał Trybunał Sprawiedliwości.

sygn. akt C-127/24