Obowiązek ten wynika zarówno z prawa krajowego, jak i unijnego, które nakładają na sądy konieczność zapewnienia skutecznej ochrony praw konsumentów, zwłaszcza w kontekście niedozwolonych postanowień umownych
To sedno najnowszego wyroku trzyosobowego składu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.
Czytaj więcej
Nie wielkość roszczeń konsumenta w stosunku do banku, ale miejsce w pozwie decyduje o kolejności ich rozpoznawania przez sąd. Tak stanowi uchwała S...
Roszczenia frankowiczów. Co wynika z prawa krajowego i unijnego
Kwestia ta wynikła na etapie skargi nadzwyczajnej złożonej przez prokuratora generalnego w sprawie rozliczenia kredytu frankowego, udzielonego przez poprzednika prawnego Getin Noble Bank - teraz reprezentowanego przez syndyka, i powoda w tej sprawie.
Sąd okręgowy zasądził od kredytobiorców solidarnie na rzecz powoda 419,7 tys. zł, a Sąd Apelacyjny w Gdańsku werdykt utrzymał, odmawiając dokonania z urzędu (czyli z własnej inicjatywy) kontroli umowy kredytu konsumenckiego na okoliczność występowania w niej niedozwolonych postanowień umownych. Sądy wskazały, że obowiązek ten jest ograniczony do przedmiotu sporu wyznaczonego roszczeniem i zarzutami stron postępowania. A ponieważ pozwani nie sformułowali zarzutów względem klauzul umowy wiążącej z bankiem, sąd nie musi dokonać takiej kontroli.
Czytaj więcej
Frankowicze wygrywają ponad 90 proc. spraw z bankami. Jednak wciąż nie brakuje wyzwań, w szczególności związanych z odblokowaniem sądowych wydziałó...
Skarga nadzwyczajna prokuratora generalnego w sprawie rozliczenia kredytu frankowego
Ze skargą nadzwyczajną wystąpił do SN prokurator generalny. Zarzucił wyrokowi SA naruszenie zasad i praw określonych w Konstytucji RP przez niezasadne zasądzenie od pozwanych zapłaty zgodnie z żądaniem banku. Z dowodów wynikało bowiem, że bank wywodzi roszczenie na podstawie nieważnej umowy kredytu, której postanowienia określały świadczenia stron w sposób nieadekwatny, umożliwiając bankowi poza jakąkolwiek kontrolą swobodne ich kształtowanie w sprzeczności z naturą umowy kredytowej, co przekraczało granicę swobody umów.
Sąd Najwyższy w składzie sędziowie: Aleksander Stępkowski i Mirosław Sadowski oraz ławnik SN Radosław Tomasz Jeż, stwierdził, że nie uwzględniając w sposób należyty konsumenckiego charakteru stosunku łączącego powoda ze stroną pozwaną, sąd nie wywiązał się z obowiązku wynikającego zarówno z konstytucji, tj. nie chronił należycie zaufania, jakie konsument ma prawo w nim pokładać, ani dyrektywy konsumenckiej.
Czytaj więcej
55 frankowiczów skupionych w pierwszym pozwie zbiorowym o ustalenie nieważności umowy kredytu frankowego wygrało z bankiem.
W świetle prawa krajowego i unijnego (wyroku TSUE C-511/17) pozwany nie jest zobowiązany do formułowania szczegółowego zarzutu dotyczącego abuzywności konkretnych postanowień umownych, gdyż obowiązek badania niedozwolonego charakteru klauzul umownych, wiążących się z przedmiotem sporu określonym przez powoda, spoczywa na sądzie z urzędu. A niewątpliwie wysokość roszczenia została określona przez odwołanie się do postanowień umowy.
- Akceptacja praktyki orzeczniczej, polegającej na wydawaniu wyroku przeciwko konsumentowi, bez należytej kontroli treści umowy w zakresie określonym przez powództwo, mogłaby doprowadzić do obejścia dyrektywy 13/93 i zagrozić zbiorowym interesom konsumentów - wskazał w konkluzji SN.
Sygn. akt II NSNc 364/23