Eksperci rynku nieruchomości, deweloperzy, kancelarie prawne są podzieleni. Dla jednych to najlepsza ustawa od lat, ponieważ staje po stronie klienta. Inni pytają, jakim cudem, skoro banki i inwestorzy wzrost swoich kosztów natychmiast przerzucą na nich.

Największą ochroną konsumentów jest ustanowienie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego.

– Jeżeli firma, od której kupujemy mieszkanie, lub bank upadną, to z niego zostaną nam wypłacone pieniądze powyżej kwoty gwarantowanej. Co ciekawe, na trzy dni przed wejściem w życie ustawy MRiT ustaliło wysokości wpłat na fundusz na 0,45 proc. wartości wpłat klienta na otwarty rachunek powierniczy z przewidzianego ustawą max. 1 proc. – informuje ekspert PZFD Dorota Dymyt-Holko.

Czytaj więcej

Ustawa deweloperska: rezerwacje mieszkań wreszcie uregulowane

To rozwiązanie budzi liczne kontrowersje, ponieważ środki wpłacone na DFG nie będą podlegały zwrotowi. Jak mówi „Rzeczpospolitej” adwokat Michał Semetkowski, starszy prawnik z kancelarii ACT BSWW legal & tax, w przypadku odstąpienia przez klienta od umowy deweloper, znajdując kolejnego chętnego, będzie musiał składkę do DGF zapłacić ponownie.


Mało tego: jeżeli bank znajdzie jakiekolwiek nieprawidłowości po stronie dewelopera, zablokuje mu wypłaty z rachunku powierniczego na całej inwestycji. Kłopoty czekają go także wtedy, gdy pozostaną mu po oddaniu budynku do użytkowania niesprzedane mieszkania. Będzie mógł przenieść ich własność wyłącznie na zasadach określonych w ustawie, a środki na zakup lokalu będą musiały być w każdym wypadku wpłacone na mieszkaniowy rachunek powierniczy. Do ostatniego mieszkania deweloper będzie musiał trzymać otwarte wszystkie rachunki powiernicze i płacić bankowi koszt ich prowadzenia.

Zdaniem Tatiany Piechoty, partnera zarządzającego Grupy Upper Finance, różne rozwiązania przewidziane w ustawie, w tym koszt DGF, zostaną przerzucone na nabywców. A to oznacza wzrost cen mieszkań. Potwierdza to Piotr Sztembartt, dyrektor Departamentu Finansowania Deweloperów Getin Noble, który przewiduje wzrost kosztów prowadzenia rachunków powierniczych. Będzie w głównej mierze uzależniony od wielkości inwestycji dewelopera. 


Banki rozważają jeszcze możliwość wprowadzenia opłat ryczałtowych za prowadzenie rachunków powierniczych, aby zminimalizować ten koszt w budżecie danego projektu.

Jak „Rzeczpospolita” dowiedziała się nieoficjalnie, wiele banków nie dostosowało swoich systemów do wymogów nowej ustawy. W ich przypadku wdrożenie ustawy potrwa jeszcze chwilę. Muszą także zatrudnić więcej osób do obsługi rachunków powierniczych, co stworzy dodatkowe koszty.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Tymczasem deweloperzy, którzy przed 1 lipca założyli rachunki powiernicze i podpisali przynajmniej jedną umowę deweloperską dla danej inwestycji, przez dwa lata będą mogli ją zakończyć jeszcze w reżimie starej ustawy.

Jak podsumowuje Piotr Jarzyński, partner w kancelarii Jarzyński & Wspólnicy, wielu deweloperów i inwestycji wymykało się dotychczas ustawie deweloperskiej. Przy małych inwestycjach najczęściej zawierano umowy przedwstępne, a następnie umowy sprzedaży, zaś nabywcom nie przysługiwała ochrona z ustawy deweloperskiej w postaci np. mieszkaniowego rachunku powierniczego. Teraz sytuacja nabywców w tym obszarze będzie korzystniejsza.

Czytaj więcej

Ustawa deweloperska: od 1 lipca wchodzi w życie kontrowersyjna zmiana

Czytaj więcej

Kupujący mieszkania będą lepiej chronieni

Czytaj więcej

Ustawa deweloperska: rezerwacje mieszkań wreszcie uregulowane

Czytaj więcej

Nowa ustawa deweloperska: o czym przedsiębiorca musi pamiętać