W nadesłanym wniosku konsument skarży się na wyemitowaną przez spółkę Red Bull reklamę. W spocie kapitan statku Titanic nie zezwala na załadunek napojów energetycznych, które zgodnie ze sloganem reklamowym „dodają skrzydeł".

Zdaniem skarżącego odwołanie się w reklamie do katastrofy statku, w którym zginęła większość pasażerów narusza dobra osobiste potomków ofiar. Porównuje tragedię do niedawnego wydarzenia, które miało miejsce w Smoleńsku.

Popierający skargę arbiter – referent wniósł o uznanie spotu reklamowego za sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ponadto zarzucił, że promowanie produktu naruszyło art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy, zgodnie z którym reklama ma być prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej.

Reklama ma być prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej

Spółka Red Bull w odpowiedzi na zarzuty wystosowała pismo, w którym wnosi o oddalenie skargi konsumenckiej. Twierdzi, że reklama, w której przedstawiony jest załadunek Red Bull Energy Drink na statek nie narusza Kodeksu Etyki Reklamy.

- Red Bull Sp. z o.o. w swojej działalności, w tym reklamowej działa z należytą starannością, zgodnie z dobrymi obyczajami, w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji – utrzymuje skarżony.

Red Bull wyjaśnia, że nie ponosi odpowiedzialności za daleko idące skojarzenia związane z katastrofą Smoleńską wskazane przez skarżącego, ponieważ w reklamie nie ma jakiegokolwiek odniesienia do tego faktu. Wydarzenia te są odrębne i dzieli je 100 lat.

Poza tym spółka odwołuje się do definicji przeciętnego konsumenta zawartej m. in. w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 171 poz. 1206). Zgodnie z nią jest to osoba dostatecznie dobrze poinformowana, uważna i ostrożna; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa.

Przedsiębiorca zauważa, że stosowane w reklamach Red Bull treści, nawet te nierealne jak unoszenie się w powietrzu po wypiciu napoju energetycznego nie mogą być uważane za wprowadzające konsumenta w błąd. Sformułowanie to jest metaforą, idiomem, używanym w wielu językach i oznacza poprawę nastroju, samopoczucia.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

W związku z powyższym wyemitowana reklama nie może być odbierana dosłownie - podkreśla spółka.

Spoty Red Bull Energy Drink ukazujące rozpoznawalną formę kreskówki zostały stworzone w konwencji humorystycznej a przeciętny konsument powinien potraktować je z uśmiechem. Reklama nie miała na celu obrażenie odbiorców. Wobec powyższego spółka stwierdziła, że ocena żartu w przedmiotowej reklamie (nawet gdyby miała wzbudzić niesmak odbiorcy) może być dokonywana jedynie pod względem estetyki i gustu autorów, co wyłącza ich od odpowiedzialności prawnej.

- Reklamodawca może również świadomie łamać dotychczasowe konwencje, w szczególności pragnąc zwrócić uwagę odbiorców' reklamy na towar czy usługę. Niekwestionowana jest również możliwość posługiwania się w' reklamie formami abstrakcyjnymi – dodaje przedsiębiorca.

Skarżony powołuje się również na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, które stanowi, że konsument, do którego kierowana jest reklama zdaje sobie sprawę z wykorzystywania przez przedsiębiorców przesady i tego typu przekazów nie traktuje poważnie.

Spółka ponadto podważa zarzut naruszenia dóbr osobistych na podstawę czego przytacza m. in. orzeczenie Sądu Najwyższego (sygn.. akt: IV CSK 263/06). Twierdzi, że konsument powinien wskazać zasady współżycia społecznego, które według niego narusza reklama, a zarazem odwoływać się do obiektywnych kryteriów, a nie do swojej subiektywnej oceny.

Jednocześnie zwraca uwagę, że kwestia naruszenia dóbr osobistych może być rozpatrywana w kontekście osoby, której dobro zostało naruszone. Skarżący zaś powołuje się na naruszenie praw potomków ofiar katastrofy Titanica.

Wobec powyższego spółka wniosła o odwołanie skargi konsumenckiej.

Komisja Etyki Reklamy stwierdziła, że reklama Red Bull wykorzystując Titanica naruszyła zasady etyki reklamy (Uchwała Nr ZO 137/13 z dnia 17 grudnia 2013 roku w sprawie sygn. Akt: K/111/13).

W opinii Zespołu Orzekającego spot reklamowy stoi w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Spółka dopuściła się złamania przepisów wykorzystując do celów komercyjnych ważnego wydarzenia historycznego jakim jest katastrofa statku Titanic. W tragedii poniosło śmierć ponad półtora tysiąca osób.

Zdaniem Zespołu Orzekającego posłużenie się tragedią komunikacyjną przy sprzedaży napoju energetycznego nie mieści się w kanonach przyjętych norm etycznych a nadto przekracza dopuszczalne granice obyczajowości.

Stronom przysługuje prawo do odwołania się od uchwały Zespołu Orzekającego w terminie 10 dni od daty doręczenia uchwały.

Zdanie odrębne do uchwały zgłosił Przewodniczący Zespołu Orzekającego Wojciech Kowalczyk. Twierdzi, że wykorzystanie w przekazie reklamowym tragedii statku jest niefortunne i kontrowersyjne, jednak nie narusza Kodeksu Etyki Reklamy. Wskazuje, że Titanic jest ikoną popkultury, a reklama napoju odnosi się do wizerunku kapitana, a nie bezpośrednio do katastrofy. Równolegle Przewodniczący podkreślił jak ważna jest ostrożność w odwoływaniu się do wydarzeń historycznych.