W wyniku pożaru na pokładzie statku nikt nie ucierpiał. Załoga została bezpiecznie ewakuowana z jednostki. Rumuńska Agencja Ratowania Życia Ludzkiego na Morzu (ARSVOM) wysłała statek ratunkowy, który udzielił pomocy załodze zbiornikowca.
Pożar na pokładzie zbiornikowca, który płynął do ukraińskiego portu
Zbiornikowiec Yara J miał płynąć z Turcji do ukraińskiego portu Izmaił. Na jego pokładzie znajdowało się 17 członków załogi – byli to obywatele Syrii, Indii i Iranu. Zbiornikowiec przeznaczony jest do transportu chemikaliów i ropy.
Czytaj więcej
Turcja prowadzi negocjacje z Rosją i Ukrainą w sprawie częściowego rozejmu na Morzu Czarnym - poinformował ambasador Turcji przy NATO Basat Öztürk....
Rumuński urząd morski miał otrzymać od zbiornikowca informację o pożarze na pokładzie 14 października wieczorem. W tym momencie statek Yara J znajdował się ok. 14-18 km na południowy wschód od kanału Sulina na Dunaju, na rumuńskich wodach terytorialnych. Kanał Sulina jest jedną z kluczowych dróg eksportu ukraińskiego zboża. W związku ze złymi warunkami pogodowymi w tym rejonie doszło do powstania kolejki składającej się z dziesiątek statków, które oczekują na możliwość przepłynięcia tym szlakiem.
Minister obrony Rumunii: Sprawa ogromnej wagi, to dzieje się na naszych wodach terytorialnych
Minister Miruță informując o incydencie podkreślił, że załoga zdołała sama ugasić pożar, który wybuchł na pokładzie. - To, czy statek został trafiony przez dron, czy nie, ustali śledztwo, które właśnie trwa – powiedział telewizji Digi24.
- To sprawa ogromnej wagi, biorąc pod uwagę, że takie incydenty wydarzają się na rumuńskich wodach terytorialnych – dodał.
Wcześniej Ministerstwo Obrony Rumunii informowało o poderwaniu dwóch hiszpańskich myśliwców F-18 (biorą udział w NATO-wskie misji Air Policing) po „wykryciu grupy celów powietrznych nad Morzem Czarnym”.
To kolejny w ostatnich tygodniach incydent na Morzu Czarnym, w którym ucierpiała jednostka cywilna. Ataki dronów zaczęły sprawiać, że wyraźnie wzrosło ryzyko żeglugi na Morzu Czarnym, w pobliżu granic wschodniej flanki NATO.
Od początku października na Morzu Czarnym, u wybrzeży należących do NATO Rumunii i Bułgarii, uszkodzonych zostało pięć statków handlowych, w wyniku czego zginęło lub zaginęło 23 marynarzy. 13 października u wybrzeży Bułgarii zatonął jeden z dwóch zaatakowanych statków.
Turcja informowała 14 października, że prowadzi negocjacje ws. częściowego rozejmu na Morzu Czarnym z przedstawicielami Rosji i Ukrainy.