Jak przekazał premier Bułgarii Rumen Radew, w nocy z poniedziałku na czwartek, ok. 18 mil morskich na wschód od bułgarskiego wybrzeża trzema dronami powietrznymi trafiona została w pokład i burtę  jednostka "Chelsea 3", pływająca pod banderą Malty i zarejestrowana w Odessie. 136-metrowy statek o nośności 5827 ton płynął z tureckiego portu Giresun do Giurgiulesti w Mołdawii.  Zgłosił incydent około godziny 1:30  w nocy.

16 osób uratowanych po uderzeniu dronów na Morzu Czarnym

Statek miał się przechylić, ale pozostał na wodzie. dało się uratować całą załogę (15 osób), w skład której wchodziło siedmiu obywateli Ukrainy i ośmiu obywateli Azerbejdżanu. Pięciu marynarzom udzielono pomocy medycznej z powodu lekkich obrażeń, pozostałych ewakuowano do Warny.

Druga jednostka zatonęła ok. 17 mil morskich od przylądka Krapec w północno-wschodniej Bułgarii.  Udało się uratować jednego członka załogi. Szczegóły dotyczące nazwy jednostki, bandery, ładunku i pełnego stanu załogi nie zostały jeszcze oficjalnie podane. 

Czytaj więcej

Krwawe Morze Czarne. Kto i po co atakuje statki handlowe

Ambasador Rosji wezwany do Sofii

Okoliczności obu zdarzeń są obecnie wyjaśniane.  Premier Radew stwierdził, że bułgarski rząd nie dysponuje wystarczającymi dowodami, by obwiniać konkretną stronę konfliktu między Rosją a Ukrainą, ale dodał, że „logika sugeruje”, iż konsekwencje przynoszą korzyści Federacji Rosyjskiej. W związku z tym Bułgaria wezwała rosyjskiego ambasadora w Sofii.

Radew zwołał we wtorek nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Rady Ministrów.  - Kolejny atak na statki handlowe w bezpośrednim sąsiedztwie bułgarskich wód terytorialnych jest absolutnie niedopuszczalny. Powiadomiono naszego stałego przedstawiciela przy NATO i naszego stałego przedstawiciela przy Unii Europejskiej. Będę rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem – poinformował  premier Bułgarii. 

Pierwszy atak miał miejsce zaledwie 7 dni temu 

Do podobnego ataku doszło 6 października około godziny 3:00 w nocy, kiedy to dwa statki handlowe zostały trafione przez drony w bułgarskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym, około 70 mil morskich na wschód od miasta Biała i przylądka Świętego Atanasa.

Ataki wymierzone były w pływający pod banderą Togo statek ALFA WATAN oraz pływający pod banderą Palau statek ABLE. Uderzenie dronowe spowodowało poważne uszkodzenia konstrukcyjne statku ALFA WATAN, który zatonął na głębokości około 2000 metrów w wodach Morza Czarnego.

Czytaj więcej

Atak dronów na statki u wybrzeży Bułgarii. Nie wiadomo, kto je wystrzelił

Na pokładzie drugiego trafionego statku, ABLE, wybuchł poważny pożar. Cała 18-osobowa załoga zdążyła opuścić statek i została uratowana przez bułgarski prom pasażerski  DIOSCURIA. Rannym na pokładzie promu udzielono pierwszej pomocy, po czym uratowaną załogę przetransportowano na brzeg.