Gen. Ołeksandr Syrski, którego w lipcu na stanowisku dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy zastąpił Mychajło Drapaty, w rozmowie z BBC – pierwszym wywiadzie udzielonym po dymisji – mówił o sytuacji na froncie, stratach ponoszonych przez rosyjską armię oraz przyszłości wojny. Wojskowy odniósł się również do okoliczności swojego odwołania, konfliktu z byłym ministrem obrony Mychajłem Fedorowem oraz zarzutów dotyczących sposobu dowodzenia ukraińskimi wojskami.

Gen. Ołeksandr Syrski: Rosja straciła zdolność do prowadzenia ofensywy

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Ołeksandr Syrski, ocenił, że ukraińskiej armii udało się ustabilizować sytuację na froncie i pozbawić Rosję możliwości prowadzenia skutecznych działań ofensywnych. W rozmowie z BBC przekonywał, że kluczową rolę odegrały straty poniesione przez rosyjskie wojska, rozwój technologii wojskowych oraz zmiana sposobu prowadzenia działań bojowych.

Zdaniem generała całkowite straty rosyjskiej armii są sześciokrotnie większe niż straty ukraińskie. – Jeśli policzymy wyłącznie zabitych, różnica jest nawet jedenastokrotna – powiedział Syrski.

Dokładna liczba poległych pozostaje jednak nieznana. Ukraińskie dowództwo twierdzi, że we wrześniu rosyjska armia poniosła rekordowe w tym roku straty, jednak informacji tych nie udało się niezależnie zweryfikować. 

Według szacunków brytyjskiego wywiadu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. w Ukrainie zginęło około 500 tys. rosyjskich żołnierzy. Z kolei amerykański think tank Center for Strategic and International Studies (CSIS) ocenia, że do czerwca 2026 r. Ukraina mogła stracić nawet 150 tys. poległych wojskowych.

Syrski przekonuje, że dysproporcja strat, w połączeniu z rozwojem nowoczesnych technologii i taktyką polegającą na atakowaniu słabych punktów rosyjskiej obrony przy jednoczesnym powstrzymywaniu natarć na pozostałych odcinkach frontu, pozwoliła Ukrainie zahamować postępy przeciwnika. Jak wskazał generał, w pierwszej połowie 2026 r. Rosja zajęła łącznie 61 kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy. – To pokazuje, że linia frontu została ustabilizowana – ocenił.

Podobne informacje podawał także amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Z jednego z jego ostatnich raportów wynika, że we wrześniu 2026 r. Rosja straciła więcej terytorium, niż zdołała zdobyć.

Czytaj więcej

Nowy plan zakończenia wojny na Ukrainie. Moskwa i Kijów miałyby pójść na ustępstwa

Dlaczego Zełenski odwołał Syrskiego? Generał ujawnia kulisy konfliktu

Ołeksandr Syrski objął stanowisko naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy w 2024 r.. Wcześniej zdobył uznanie za dowodzenie obroną Kijowa w pierwszych tygodniach rosyjskiej inwazji w 2022 r. oraz za przeprowadzenie udanej kontrofensywy na wschód od Charkowa jesienią tego samego roku. 

Latem 2026 r. prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał go jednak ze stanowiska. Decyzję poprzedził konflikt między generałem a ówczesnym ministrem obrony Mychajłem Fedorowem, który zarzucał dowództwu armii, że zamiast dostosowywać się do zmieniającego się charakteru wojny, blokowało inicjatywy mające unowocześnić ukraińskie siły zbrojne.

Początkowo Zełenski zdecydował się na odwołanie Fedorowa, gdy spór między oboma mężczyznami stał się publiczny. Masowe protesty uliczne skłoniły jednak prezydenta do zdymisjonowania również Syrskiego. Na jego miejsce powołano 43-letniego Mychajłę Drapatego.

W rozmowie z BBC Syrski przyznał, że między nim a Fedorowem dochodziło do nieporozumień. Jak wyjaśnił, wynikały one przede wszystkim z decyzji ministra dotyczących zakupów uzbrojenia i wyposażenia wojskowego, które – jego zdaniem – nie uwzględniały rzeczywistych potrzeb armii.

Były dowódca zarzucił Fedorowowi doprowadzenie do braków w zaopatrzeniu ukraińskich sił zbrojnych. Według generała minister koncentrował się na zakupach dronów, zaniedbując jednocześnie dostawy innego sprzętu potrzebnego na froncie, w tym bezzałogowych pojazdów lądowych, samochodów typu pick-up i motocykli.

Syrski podkreślił przy tym, że nawet dostawy dronów były niewystarczające. Jak stwierdził, ukraińska armia otrzymywała jedynie połowę potrzebnego jej sprzętu.

Czytaj więcej

Zełenski mianował nowego dowódcę ukraińskiej armii

Drony odpowiadają za 80 proc. rosyjskich strat

Mychajło Fedorow cieszył się dużą popularnością jako młody minister kojarzony z cyfryzacją i rozwojem nowoczesnych technologii. Jego zwolennicy nierzadko przeciwstawiali go Syrskiemu, którego krytycy uznawali za dowódcę reprezentującego przestarzałe podejście do prowadzenia wojny. Zdaniem części komentatorów generał nie był odpowiednią osobą do kierowania ukraińską armią w okresie coraz intensywniejszego wyścigu technologicznego z Rosją.

W rozmowie z BBC Syrski zdecydowanie odrzucił te zarzuty – podkreślił, że to właśnie podczas jego dowodzenia wykorzystanie bezzałogowców przez ukraińskie wojsko osiągnęło niespotykaną wcześniej skalę.

Jak przypomniał, ukraińskie drony zaczęły przeprowadzać uderzenia na cele znajdujące się ponad 2 tys. kilometrów za linią frontu. Ukraina stała się również pierwszym państwem na świecie, które utworzyło Siły Systemów Bezzałogowych jako odrębny rodzaj sił zbrojnych. Formacja ta powstała właśnie, gdy Syrski pełnił funkcję naczelnego dowódcy.

Według generała drony odpowiadają obecnie za 80 proc. strat ponoszonych przez rosyjską armię.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski: Partnerzy nie ostrzegli Ukrainy przed atakiem na Kijów

Kontrowersje wokół dowodzenia. Ukraińscy żołnierze oskarżali Syrskiego o zbyt późne odwroty

Mimo sukcesów przypisywanych Syrskiemu okres jego dowodzenia był również naznaczony kontrowersyjnymi decyzjami wojskowymi. Ukraińskie oddziały przeprowadzały nagłe odwroty – między innymi z Awdijiwki, Wuhłedaru oraz terenów w rejonie Pokrowska na wschodzie kraju. Żołnierze, którzy wcześniej służyli pod dowództwem Syrskiego, w rozmowach z mediami zarzucali też przełożonym wydawanie rozkazów utrzymywania pozycji za wszelką cenę, nawet gdy oddziałom groziło niemal całkowite okrążenie przez rosyjskie wojska. Według relacji wojskowych decyzje o wycofaniu zapadały często zbyt późno, co prowadziło do dużych strat wśród ukraińskich żołnierzy.

Syrski nie zaprzeczył, że tego typu sytuacje zdarzały się na froncie. Jednocześnie zwrócił jednak uwagę, że ukraińska armia musiała walczyć z przeciwnikiem dysponującym znacznie większym potencjałem militarnym.

Jak wyjaśnił wojskowy, w 2025 r. Rosja miała osiemnastokrotną przewagę nad Ukrainą pod względem samolotów bojowych i bomb. Dysponowała również dwa i pół razy większą liczbą dział artyleryjskich i pocisków.

Generał podkreślił też, że Rosja ma około czterech milionów przeszkolonych wojskowo mężczyzn, których może zmobilizować. Tak duże zasoby osobowe pozwalają rosyjskiemu dowództwu tworzyć warunki do przełamywania ukraińskich pozycji – zauważył. 

Czytaj więcej

Dymisja Fedorowa wywołała burzę. Media wskazują zagrożenie dla Ukrainy

Operacja w obwodzie kurskim była koniecznością? Syrski wyjaśnia atak na terytorium Rosji 

Jedną z najbardziej znanych operacji przeprowadzonych pod dowództwem Syrskiego było wkroczenie ukraińskich wojsk do rosyjskiego obwodu kurskiego w sierpniu 2024 r.. Działania te zakończyły się gwałtownym odwrotem wiosną następnego roku. Część uczestniczących w operacji żołnierzy określała później jej przebieg jako „katastrofalny”.

Syrski utrzymuje jednak, że podjęcie decyzji o wkroczeniu na terytorium Rosji było konieczne z wojskowego punktu widzenia. – Latem 2024 r. rosyjskie wojska nacierały na wszystkich głównych kierunkach frontu, dysponując nawet sześciokrotnie większą liczbą żołnierzy niż my – wyjaśnił generał.

Według byłego dowódcy operacja zakłóciła rosyjskie działania ofensywne i zmusiła Moskwę do przerzucenia części sił na własne terytorium. Dzięki temu – jak wskazał wojskowy – ukraińska armia zyskała czas na reorganizację, a wyczerpane walkami brygady działające na wschodzie i południu kraju mogły odpocząć i odzyskać część zdolności bojowych.

Czytaj więcej

Trump: Putin chce zawrzeć porozumienie. Musimy skłonić Zełenskiego

Były dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy ostrzega Europę przed wojną z Rosją

W wywiadzie dla BBC Syrski odniósł się również do zagrożenia, jakie Rosja może stanowić dla pozostałych państw europejskich. Generał skrytykował przy tym sojuszników, którzy wątpią, że rosyjskie ambicje terytorialne mogą wykraczać poza Ukrainę.

Jego zdaniem państwa europejskie powinny już teraz rozpocząć przygotowania do ewentualnego konfliktu zbrojnego i „porzucić wszelkie złudzenia, że wojna do nich nie dotrze”.

Syrski przewiduje, że w kolejnych latach działania wojenne na Ukrainie będą w coraz większym stopniu opierały się na nowoczesnych technologiach. Szczególnego znaczenia – jak zaznaczył – nabiorą roboty, systemy autonomiczne oraz sztuczna inteligencja. – Nawet zwykłe uzbrojenie otrzymuje obecnie systemy sterowania oparte na sztucznej inteligencji, które zwiększają jego możliwości – powiedział generał.

Według byłego dowódcy rozwój takich rozwiązań może sprawić, że tradycyjny sprzęt wojskowy – w tym czołgi – ponownie zyska na znaczeniu na współczesnym polu walki. Jak wyjaśnił, zarówno Ukraina, jak i Rosja prowadzą obecnie intensywne prace nad aktywnymi systemami obrony, których zadaniem będzie ochrona pojazdów opancerzonych przed atakami.

Syrski zaznaczył również, że mimo postępu technologicznego człowiek pozostanie najważniejszym elementem działań wojennych. – Rola człowieka na polu walki pozostanie decydująca, ponieważ to ludzie będą musieli kontrolować te systemy – podkreślił były naczelny dowódca ukraińskiej armii.