Na aktualnych zdjęciach widać zburzone domy, firmy, miejsca kultu religijnego i infrastrukturę. Według brytyjskiego dziennika niemal każdą wolną przestrzeń w mieście Gaza zajmują dziś namioty, baraki i inne prowizoryczne schronienia. Ogromne obozowiska ciągną się również wzdłuż wybrzeża, niekiedy zaledwie kilka metrów od morza.

Czytaj więcej

Dietetycy ocenili pizzę Książula. To „biochemiczne wyzwanie dla organizmu”

Miasta i dzielnice są niezdatne do zamieszkania

W dużym stopniu zostały też zniszczone miejscowości na północy, takie jak Bajt Hanun oraz miejsca kultu religijnego, jak meczet Istiqlal w Chan Junus. Z kolei duże dzielnice Gazy – Dżabalija i Szudża’ijja obecnie nie nadają się do zamieszkania. Jak pisze „The Guardian”, miasto Rafah tworzą dziś niemal same gruzy, a Tel al-Sultan zostało zrównane z ziemią. Główny port stolicy, dawniej pełen łodzi rybackich, otaczają dziś tymczasowe schronienia.

Czytaj więcej

Po latach życia w Polsce wracają do Ukrainy mimo wojny. „Nie czułam się tu jak u siebie”

Według przywołanych przez dziennik danych UNRWA (Agencji ONZ ds. Uchodźców Palestyńskich) ponad 2,1 mln przesiedlonych osób mieszka w namiotach i prowizorycznych schronieniach. W sumie uszkodzono około 82 proc. obiektów, czyli mniej więcej 200 tys. budynków. Około dwóch trzecich z nich zostało zniszczonych.

Miliony ton gruzu i ludzkie szczątki pod ruinami

Z oceny ONZ wynika, że od ogłoszenia zawieszenia broni w październiku 2025 roku liczba zniszczonych obiektów wzrosła o 9 proc. Łączną ilość gruzu oszacowano na 61 mln ton. Jak powiedział Guardianowi Jaco Cilliers, przedstawiciel Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) – „to około 20 razy więcej niż ilość gruzu powstałego podczas wszystkich wojen na świecie w ciągu ostatnich 18 lat”. Jednym z najpilniejszych problemów humanitarnych pozostają ludzkie szczątki, które zalegają pod ruinami. Szacuje się, że od początku wojny zginęło ponad 74 tys. Palestyńczyków, głównie cywilów.