Okręt wypłynął z Kalifornii w listopadzie z planem powrotu w maju. Sytuacja uległa zmianie po skierowaniu jednostki na Bliski Wschód w związku ze zbrojną eskalacją walk przeciwko Iranowi po amerykańsko-izraelskich uderzeniach z końca lutego. Standardowe misje tego typu trwają od sześciu do siedmiu miesięcy, tymczasem załoga Lincolna spędziła w rejsie blisko dziewięć miesięcy.

Koniec rekordowego rejsu na Bliskim Wschodzie

Według informacji amerykańskiego urzędnika, na którego powołuje się stacja NBC News, lotniskowiec od grudnia nie zawinął do żadnego portu. Oznacza to ponad 200 kolejnych dni przebywania na pełnym morzu bez możliwości zejścia na ląd. Rejs powrotny ma potrwać kilka tygodni. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało, że na miejscu operacyjnym jednostkę zastąpi inny amerykański lotniskowiec – USS George Washington.

Czytaj więcej

Syn Roberta F. Kennedy'ego ścigany przez Rosję za walkę po stronie Ukrainy

Reakcja dowództwa i głosy rodzin załogi

Informacje o trudnej sytuacji psychicznej wśród załogi pięciu tysięcy marynarzy trafiły do mediów. Amerykańska stacja informacyjna przytacza wypowiedź matki jednego z wojskowych, która ujawniła, że jej syn zgłaszał spadek wagi oraz reglamentację towarów w okrętowym sklepiku. Kobieta wspominała również o braku ciepłej wody trwającym całymi dniami oraz kilkumiesięcznych opóźnieniach w dostarczaniu poczty po przekierowaniu okrętu z rejonu Morza Południowochińskiego.

W relacji dla NBC News matka żołnierza wspomniała o rezygnacji i przygnębieniu wśród części załogi, podkreślając jednocześnie, że „każdy zasługuje na godne traktowanie, niezależnie od wykonywanej pracy”.

Czytaj więcej

Ciała zaginionych wspinaczy odnalezione po 30 latach. Odsłonił je topniejący lodowiec

Odrębne kontrowersje wywołały doniesienia o incydentach wyskakiwania żołnierzy za burtę. Przedstawiciele amerykańskich władz potwierdzili, że doszło do takich zdarzeń, w tym do akcji zakończonej uratowaniem marynarza. W ocenie urzędników cytowanych przez NBC News przypadki te nie były traktowane jako przejaw masowego załamania psychicznego na pokładzie.

Stanowisko Waszyngtonu ws. misji USS Abraham

Podejście do sprawdzania warunków bytowych na okręcie wywołało odmienne stanowiska przedstawicieli administracji państwowej i dowództwa. Dowódca CENTCOM admirał Brad Cooper ogłosił decyzję o powrocie bezpośrednio załodze. W publikacji na łamach „The Wall Street Journal” zaznaczył, że przekazał żołnierzom słowa: „Dokonaliście czynu na miarę historii, a teraz wracacie do domu”. W mediach społecznościowych poinformował również, że Lincoln notuje jeden z najniższych wskaźników problemów ze zdrowiem psychicznym spośród 11 aktywnych lotniskowców.

Sekretarz obrony Pete Hegseth odrzucił zarzuty o zaniedbania, oświadczając, że informacje o sytuacji na okręcie zostały całkowicie przeinaczone. Prezydent Donald Trump zbagatelizował obawy dotyczące czasu trwania misji, stwierdzając w wypowiedzi dla dziennikarzy, że służba załogi „wcale nie trwała tak długo”.

Czytaj więcej

Były szef FDIC ostrzega: USA mogą zmierzać w stronę kolejnego kryzysu finansowego

Według informacji podanych przez amerykańskie służby, ograniczenia w dostawach świeżej żywności oraz środków higienicznych wynikały z zakłóceń w lokalnych łańcuchach logistycznych wywołanych prowadzonymi działaniami bojowymi. Zapasy na okręcie były sukcesywnie uzupełniane w miarę możliwości operacyjnych.