Władze szwajcarskiego kantonu Valais oficjalnie potwierdziły tożsamość dwóch osób, których szczątki odnaleziono niedawno w wyższych partiach Alp – poinformowała agencja Associated Press. Okazali się nimi dwaj obywatele Belgii, którzy w momencie zaginięcia w 1992 r. mieli 39 i 41 lat.

Mężczyźni zniknęli bez śladu w rejonie szczytu Weissmies. Przypadkowego odkrycia ludzkich szczątków dokonał inny turysta pod koniec ubiegłego miesiąca. Ciała zostały odsłonięte w wyniku ustępowania pokrywy lodowej na lodowcu Trift, usytuowanym na południe od Lucerny. Miejsce to znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od obszaru, w którym przed ponad trzema dekadami prowadzono pierwotne poszukiwania zaginionych.

Czytaj więcej

Zabójstwo nastolatek wreszcie wyjaśnione. Są zarzuty po 26 latach

Identyfikacja szczątków i badania DNA

Po zgłoszeniu znaleziska lokalne władze zorganizowały akcję wydobycia szczątków. Następnie przetransportowano je do placówki medycznej w kantonie Valais, gdzie przeprowadzono ekspertyzy genetyczne. Jak przekazano w komunikacie cytowanym przez AP, badania laboratoryjne jednoznacznie wykazały, że są to poszukiwani od lat Belgowie.

Topnienie lodowców a odkrycia w Alpach

Z danych policji w Valais wynika, że lokalne służby prowadzą rejestr osób zaginionych sięgający ubiegłego stulecia. Zjawisko odsłaniania dawnych śladów ludzkiej obecności wiąże się bezpośrednio ze zmianami klimatycznymi. Jak przekazuje Associated Press, przyspieszone topnienie szwajcarskich lodowców sprawia, że podobne incydenty powtarzają się coraz częściej.

Czytaj więcej

Niesamowite znalezisko w śmieciach na Helu. Pan Dariusz ocenił jego wartość

Agencja przypomina przypadek sprzed trzech lat, gdy w rejonie Matterhornu natrafiono na ciało obywatela Niemiec zaginionego w 1986 r.. Środowisko naukowe jednoznacznie wskazuje globalne ocieplenie jako główną przyczynę topnienia alpejskich lodowców.