W poniedziałek w „Rzeczpospolitej” przedstawimy historię znajomości, która kwitła w tyskiej kancelarii Przemysława Krala. Cztery lata później Kral został najważniejszym prawnikiem „polskiego króla bitcoinów” Sylwestra Suszka, a potem prezesem Zondacrypto.

Przemysław Kral i Wołodymyr Bogatyr, człowiek prorosyjskiego Wiktora Janukowycza

Kulisy współpracy obu prawników budzą kontrowersje. Wołodymyr Bogatyr, wiceminister sprawiedliwości w czasach rządów Wiktora Janukowycza, gdy zakładał prawniczą działalność w Polsce, działał już w Federacji Rosyjskiej, obsługując rosyjskich i ukraińskich oligarchów ściganych przez Interpol. A jego ministerialną przeszłością zajmowała się prokuratura. Dlaczego Kral wszedł we współpracę z takim człowiekiem?

Czytaj więcej

Zondacrypto była o krok od ucieczki na Cypr. Polskie służby zadziałały w ostatniej chwili

Dziś Wołodymyr Bogatyr mierzy się na Ukrainie z poważnymi kłopotami karnymi. W Polsce nadal ma status tzw. prawnika zagranicznego.

Historia kontrowersyjnej znajomości obu prawników już w poniedziałek na rp.pl i w papierowym wydaniu „Rzeczpospolitej”