Przewodniczący uznawanego międzynarodowo rządu Jemenu Raszad al-Alimi ogłosił w telewizyjnym wystąpieniu rozpoczęcie operacji wojskowej, której celem jest odzyskanie terenów kontrolowanych przez Hutich. Oskarżył rebeliantów o dalszą mobilizację i eskalowanie konfliktu mimo podejmowanych prób uspokojenia sytuacji.

Reuters informował wcześniej, powołując się na zachodnich i regionalnych urzędników, że Arabia Saudyjska wraz ze swoimi jemeńskimi sojusznikami przygotowuje operację przeciwko Hutim. Według tych doniesień saudyjskie siły miałyby prowadzić działania z powietrza, podczas gdy wojska jemeńskie przeprowadziłyby ofensywę lądową.

Czytaj więcej

Chiny naciskają na Iran w sprawie ofensywy rebeliantów Huti w Jemenie

Huti atakują cele Aramco

W niedzielę Huti poinformowali z kolei o wystrzeleniu pocisków balistycznych i użyciu dronów przeciwko obiektom saudyjskiego koncernu naftowego Aramco w Rijadzie oraz w roponośnym regionie Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej.

Rzecznik wojskowy Hutich Jahja Sari przekazał, że atak był odpowiedzią na saudyjskie uderzenia na obszary Jemenu kontrolowane przez rebeliantów. Według Hutich w ciągu poprzednich 12 godzin siły koalicji pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej przeprowadziły około 50 ataków powietrznych i rakietowych. Rebelianci twierdzą również, że ich uderzenia na obiekty Aramco wywołały duże pożary. Arabia Saudyjska nie odniosła się bezpośrednio do tych doniesień.

Czytaj więcej

Eksport ropy z Zatoki Perskiej wraca do normy. Iran traci atut w rozmowach z USA

Rijad zwiększa wsparcie dla władz Jemenu

W obliczu eskalacji Rijad zapowiedział kolejną transzę pomocy dla uznawanego międzynarodowo rządu Jemenu. Jej wartość wynosi blisko 60 mln dolarów. Według saudyjskich władz środki mają wesprzeć finanse publiczne Jemenu i pomóc w zapewnieniu regularnych wypłat.

Saudyjska agencja SPA podała, że w latach 2012–2026 wartość pomocy udzielonej Jemenowi przez Rijad przekroczyła 12,6 mld dolarów.

Wojna domowa w Jemenie trwa od 2014 roku, gdy Huti zajęli stolicę kraju, Sanę. Rok później Arabia Saudyjska stanęła na czele koalicji, która rozpoczęła interwencję po stronie uznawanego międzynarodowo rządu. Intensywność walk spadła po rozejmie z 2022 roku, jednak we wrześniu 2026 roku Huti rozpoczęli nową ofensywę i przejęli kolejne obszary wybrzeża Morza Czerwonego oraz strategiczne wyspy w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Zwiększyło to ich kontrolę nad jednym z kluczowych szlaków żeglugowych świata.