Według źródeł zaznajomionych ze sprawą w ciągu niespełna czterech tygodni siły USA przeprowadziły ponad 9 tys. uderzeń na cele w regionie. Skala operacji wymusza trudne decyzje dotyczące alokacji zasobów wojskowych. 

Wojna z Iranem zmienia priorytety USA

Wśród uzbrojenia, które może zostać przekierowane, znajdują się pociski przechwytujące do systemów obrony powietrznej – w tym Patriot oraz THAAD. To jedne z najbardziej pożądanych i jednocześnie najrzadszych zasobów w arsenale USA.

Te same systemy stanowią fundament obrony Ukrainy przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi. Ich ewentualny brak w przyszłych dostawach może znacząco osłabić zdolności obronne Kijowa.

Czytaj więcej

Pentagon zrywa z tradycją. Sojusznicy i Kongres tracą wgląd w plany USA

Dostawy dla Ukrainy są realizowane m.in. poprzez program PURL (Prioritized Ukraine Requirements List), uruchomiony przez NATO w 2024 roku. Mechanizm zakłada zakup amerykańskiej broni przez państwa sojusznicze i przekazywanie jej Ukrainie.

Program był dotąd skuteczny. Odpowiadał za około 75 proc. pocisków dla baterii Patriot oraz niemal całość amunicji dla innych systemów obrony powietrznej Ukrainy. Łączna wartość zobowiązań państw uczestniczących wynosi ok. 4 mld dolarów Jednak europejscy dyplomaci sygnalizują rosnące obawy. Intensywne zużycie amunicji przez USA może opóźnić realizację zamówień i ograniczyć dostawy dla Ukrainy.

System Patriot

System Patriot

Foto: PAP

USA analizują dalsze wsparcie dla Ukrainy

Po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa ciężar wsparcia wojskowego dla Ukrainy w dużej mierze przesunął się na Europę, a program PURL stał się politycznym kompromisem. Umożliwia dalsze dostawy amerykańskiej broni, ale finansowane przez europejskich sojuszników.

To rozwiązanie pozwoliło ograniczyć bezpośrednie zaangażowanie budżetu Pentagonu, jednocześnie utrzymując wsparcie dla Kijowa. Obecne napięcia pokazują jednak ograniczenia tego modelu.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski: taką ofertę usłyszeliśmy od USA w zamian za oddanie Donbasu Rosji

Jak podkreślają źródła „The Washington Post”, w administracji USA trwa realna debata dotycząca skali dalszego wsparcia dla Ukrainy. Nie jest jasne, czy ewentualne przesunięcia oznaczałyby jedynie opóźnienia w dostawach, czy trwałe ograniczenie pomocy.

Pentagon ma prawo przekierować uzbrojenie w przypadku pilnych potrzeb operacyjnych, jednak wymaga to poinformowania Kongresu. Dodatkowo pojawiają się kontrowersje dotyczące wykorzystania środków z programu PURL. Ok. 750 mln dolarów mają zostać przeznaczone na uzupełnienie zapasów własnych USA, zamiast wsparcia Ukrainy.

Amerykański przemysł zbrojeniowy ma swoje ograniczenia

Problem pogłębia ograniczona zdolność amerykańskiego przemysłu obronnego do szybkiego zwiększenia produkcji. Mimo planów zwiększenia budżetu obronnego (nawet o ponad 200 mld dolarów w dodatkowym wniosku), uzupełnianie zapasów może potrwać lata.

Równolegle funkcjonuje program USAI, w ramach którego amerykańskie firmy produkują uzbrojenie dla Ukrainy. Jednak cykl realizacji takich zamówień jest długi, co ogranicza jego znaczenie w krótkim terminie.

Ambasador Ukrainy w USA, Ołha Stefaniszyna, przyznała, że Kijów ma świadomość „okresu znacznej niepewności”. Podkreśliła jednak, że dotychczasowe zakłócenia zostały częściowo zniwelowane.